Autor: Andrzej
• poniedziałek, 10 Czerwiec, 2013

Stojąc w  kościele przyglądałem się rysom twarzy młodego człowieka, które były identyczne  z 1366386478050rysami stojącego obok ojca. Niepojęta duplikacja szczegółów, po których można rozpoznać ta sama rodzinę. Czy chcemy czy nie przekazujemy podobieństwo dalej.

Rysy twarzy – to takie oczywiste. Ale czy zdaję sobie sprawę że przekazuję „rysy serca”. Podobieństwo upodobań, zachowań może być równie jaskrawo widoczne jak podobieństwo twarzy. Czego uczę, co chcę przekazać dalej…?

To się dzieje naprawdę!

Kategoria: Anlee

One Response

  1. 1
    krzysztof 

    Tak dzieję się naprawdę! 🙂

Zostaw komentarz