Jak nie zmarnować żadnej chwili na bezużyteczność, nicość, nie dając się wkręcić w turborytm współczesności?
Jak wyszukać w tych kilkunastu godzinach ciągu dnia czas na posłuchanie swoich myśli?
Duża sprawa!
Zrobiłem eksperyment i wypełniłem jeden dzień rozmowami, telefonami, słuchaniem muzy w samochodzie, telewizją i … się wymęczyłem maksymalnie.
Sam na sam ze swoimi, nie koniecznie mądrymi myślami, to czas na regenerację codziennego życia.
To szansa żeby usłyszeć coś więcej i dać szanse Bogu na dotarcie do nas.
Taka chwila bezużyteczności i pozornego nicnierobienia jeśli ma na celu dogadanie się z Bogiem, jest jak łapanie sygnału przez GPS i „przeliczanie trasy”.
„Zatrzymajcie się, i we Mnie uznajcie Boga „
Psalm 46/11a




Komentarze