Znaleźć się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu to sztuka nie lada. Taką umiejętność posiadał Andrzej Apostoł. Trzykrotnie na kartach Ewangelii znajdował się w odpowiednim .
Nie znamy go z działalności wśród tłumów ale ze spotkań z ludźmi, których przyprowadza do Jezusa. Tak było z przedstawieniem Jezusowi swojego brata Piotra, tak było ze zalezieniem chłopca z pięcioma bochenkami chleba i dwoma rybami po których zaczęło się jedno z najbardziej znanych cudownych zdarzeń.
Lubię Andrzeja Apostoła bo wielokrotnie swoim przykładem zachęcił mnie do zwrócenia uwagi na jednego, pojedynczego człowieka, którego Jezus może zmienić i przez niego pomagać innym.
I właśnie teraz ta metoda docierania z Ewangelią do innych, poprzez zwrócenie uwagi na jednostkę, wydaje się bardzo sensowna i skuteczna.
Być może Szymon Piotr bez zachęty ze strony Andrzeja Apostoła nie spotkałby Jezusa, być może tego chłopca nikt by nie odnalazł gdyby nie gotowość mojego patrona do zwracania uwagi na człowieka.
Gdzie są liczby, wizje, dokonania ewangelizacyjne Andrzeja? – nie wiem.
Na kartach Ewangelii zapisał się jako człowiek pierwszego kontaktu kierujący napotkanych do Jezusa.
Zginął śmiercią męczeńską jak większość towarzyszy Jezusa, ale śmiem twierdzić że nie zmarnował tego daru jakim była łatwość nawiązywania kontaktu i osobista relacja z ludźmi.
Jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?” Ewangelia Jana 6/8




Najlepsze Życzenia z okazji Imienin . Aby jak najwięcej osób napotkanych udało się „nakierować” na Jezusa.