Lubię staroświeckość, tą coraz mniej popularną. Przeraża mnie nowoczesność i chęć szybkiego jej wprowadzenia w życie w wielu jego aspektach.
Słuchając reportażu radiowego na temat nowoczesnych matek zadziwiły mnie wypowiedzi matek z pokolenia „@” . Znakiem tych nowych czasów był brak jakiejkolwiek serdecznej uwagi na temat dzieci które SA podmiotem macierzyństwa.
Techniczne i „ praktyczne” uwagi na temat nowoczesnego macierzyństwa, bez konieczności rezygnowania ze swoich planów i ambicji , z ukrytą w tle ironią na wspomnienie tradycyjnego ( czytaj: zacofanego)macierzyństwa.
Nowoczesna mama robi wiele rzeczy inaczej i cel ma konkretny. ENTER
Cieszę się że wychowany byłem przez tradycyjną matkę, która gotowała zupy którymi pachniało w całym mieszkaniu, która czekała na mnie z kompotem kiedy wracałem brudny z boiska. Pamiętam do dzisiaj jej zapach , bo była blisko kiedy tylko mogła.
Karierę (czytaj: maturę) robiła kiedy chodziliśmy do szkoły podstawowej godząc naukę, pracę i czas dla nas. Zmieniło się bardzo wiele od tego czasu, ale potrzeba bliskiej obecności mamy i jej dostępności nie zmieniła się dla dzieci wcale. Mama to nie to samo co tato, niania, opiekunka czy ciocia. To po prostu : MOJA MAMA.
Moje dzieci maja mamę wspaniałą i pisać o NIEJ mógłbym dużo.
Wiem z cała pewnością że moje dzieci znają doskonale jej zapach i delikatność .Mają nieograniczony dostęp do jej serca i pewność że modli się o ich ważne decyzje w życiu. I widzą też na co dzień jak bardzo kocha ich tatę – ( potwierdzam!).
Moje dzieci to prawdziwi SZCZEŚCIARZE!










Komentarze