Archiwum ◊ Listopad, 2010 ◊

Autor: Andrzej
• poniedziałek, 29 Listopad, 2010

ŚWIĘTY ANDRZEJ APOSTOŁ
Andreas (gr) – męski, mężny, dzielny, odważny

Pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Galilejskim (por. J 1, 44), ale mieszkał w domu teściowej swego starszego brata, św. Piotra, w Kafarnaum (por. Mk 1, 21. 29-30). Był – jak św. Piotr – rybakiem. Początkowo był uczniem Jana Chrzciciela. Pod jego wpływem poszedł za Chrystusem, gdy Ten przyjmował chrzest w Jordanie. Andrzej nie tylko sam przystąpił do Chrystusa, ale przyprowadził także św. Piotra, swojego brata (J 1, 35-41)
Pierwszy powołany przez Jezusa na apostoła. Nazywany „PROTOKLEROS”, czyli ten pierwszy, który wszedł do grona uczniów Chrystysa.
Apostołowie Andrzej, Jan i Piotr nie od razu na stałe połączyli się z Panem Jezusem. Po pierwszym spotkaniu w pobliżu Jordanu wrócili do Galilei do swoich zajęć. Byli rybakami zamożnymi, skoro mieli własne łodzie i sieci. Tam ich Chrystus po raz drugi wezwał i odtąd pozostaną z nim aż do Jego śmierci i wniebowstąpienia. Spotkanie nad Jeziorem Genezaret i powtórne wezwanie przekazał nam św. Mateusz (Mt 4, 18-20). Św. Łukasz dorzuca szczegół, że powołanie to łączyło się z cudownym połowem ryb (Łk 5, 1-11).
Przez cały okres publicznej działalności  Pana Jezusa należał do Jego najbliższego otoczenia. W domu Andrzeja i Piotra w Kafarnaum Chrystus niejednokrotnie się zatrzymywał.
Był  świadkiem cudu w Kanie (J 1,40-2,12), cudownego rozmnożenia chleba (J 6,8 nn). Pośredniczył między Mistrzem a poganami (J 12,21 nn).
W spisie Apostołów wymieniany jest na drugim (Mt i Łk) lub czwartym (Mk) miejscu.
Po Zesłaniu Ducha Świętego według apokryfów Andrzej Apostoł miał pracować w Poncie, Kapadocji, Bitynii (dzisiaj zachodnia Turcja), Achai, Macedonii, Tracji (Bułgaria), Scytii (dolny bieg Dunaju). Stara tradycja gruzińska mówi o jego obecności w Gruzji, Abchazji. Jedenastowieczna tradycja staroruska podaje, że św. Andrzej miał dotrzeć aż do Kijowa.
Według tradycji Kościoła konstantynopolitańskiego był pierwszym biskupem greckiej kolonii w Bizancjum.  Tam też 30 listopada 70 roku w Patras na Peloponezie, przeżegnawszy zebranych wyznawców,  został ukrzyżowany na krzyżu w kształcie litery X. Tam też go pochowano.
Zainteresowanie osobą i działalnością, a zwłaszcza śmiercią św. Andrzeja okazują apokryfy: Dzieje Andrzeja z wieku II-III oraz Męka św. Andrzeja z wieku IV. Są to dokumenty bardzo dawne, sięgające niemal czasów apostolskich.
W ikonografii św. Andrzej Apostoł przedstawiany jest jako starszy mężczyzna o gęstych, siwych włosach i krzaczastej, krótkiej brodzie. Jako apostoł nosi długi płaszcz. Czasami ukazywany jako rybak w krótkiej tunice. Powracającą sceną w sztuce religijnej jest chwila jego ukrzyżowania. Atrybutami Świętego są: „krzyż św. Andrzeja” w kształcie X, księga, ryba, sieć.
Jest patronem prawosławia, Słowian (szczególnie obrządków wschodnich), Bułgarii, Burgundii, Austrii, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Niemiec, Rosji, Sycylii, Szkocji, archidiecezji warmińskiej, szeregu miast m. in. Bordeaux, Brescii, Brugii, Hanoveru, Neapolu, Rawenny oraz podróżujących, rybaków, rycerzy, woziwodów, rzeźników. Patron małżeństw, wspomaga w wypraszaniu potomstwa.  Orędownik zakochanych.

Z hymnu brewiarzowego:
Andrzeju, niegdyś rybaku,
a teraz dusz apostole,
niech twoja sieć nas wyłowi
z burzliwych świata odmętów…

Przywiodłeś brata do Mistrza,
bo rozpoznałeś w Nim życie.
I dla nas bądź przewodnikiem
na drodze zbawienia.

Wezwany byłeś przez Pana,
by z Piotrem głosić Nowinę,
więc dzisiaj daj wszystkim Kościołom
zejść się w Piotrowej owczarni.

Tak blisko jesteś Chrystusa,
dopomóż przeto nam dążyć
do tej ojczyzny, gdzie Bogu
śpiewać będziemy z radością.

Kategoria: Anlee  | 3 komentarze
Autor: Andrzej
• sobota, 27 Listopad, 2010

„Wy jesteście przyjaciółmi moimi” (J 15,14)

  1. Przyjaźń jest darem od Boga – przychodzi z zewnątrz, rodzi się tam, gdzie rozwinęła się duchowość. Przyjaciela dostaje się od Boga, nie znajduje się go. Mówi się, że kolegów się ma, a przyjaciela Pan Bóg daje.
  2. Przyjaźń jest wspólną drogą – przyjaciele podążają w tym samym kierunku, zmierzają do tego samego celu. Jaki cel, takie więzi między przyjaciółmi – odsłaniają najwyższe cele: poznanie i miłowanie Boga.
  3. Przyjaźń rodzi się z koleżeństwa – rodzi się po jakimś czasie na wspólnej drodze.
  4. Przyjaźń nie jest wyłączna – nie zamyka się w przestrzeni dwóch osób, buduje wspólnotę, rodzi się z niej. Otwarta i zaciekawiona na drugich, nie boi się obecności innych.
  5. Przyjaźń rozwija się przez wzajemne bogactwo osób – w przyjaźni przynosimy własne talenty, ubogacamy się własnym rozwojem. Szlachetność.
  6. Przyjaźń to wzajemna troska o wolność – w przyjaźni nie ma przymusu, przyjacielowi pozwalamy powiedzieć „nie”. Być zdolnym do przyjęcia krytyki i upominania – wytknie zło, zrobiłem coś złego.
  7. Przyjaźń buduje na zaufaniu – nie ma miejsca na podejrzliwość, nie pyta się osób trzecich co robi przyjaciel, gdzie był. Zaufanie to przestrzeń, w której się rozwija.
  8. Przyjaźń ma swoje sekrety – ja i drugi człowiek i nikt inny. Wie, co to jest dyskrecja (pewne poglądy, zamiary, opinie). Stąd przyjaciele rozumieją się bez słów.
  9. Przyjaźń to pokrewieństwo dusz – moja dusza ma dużo wspólnego z drugimi dlatego powstaje ta więź. W przyjaźni można przyjmować cnoty i dobre cechy przyjaciela.
  10. Przyjaźń nigdy się nie kończy – przyjaźń nie wymaga częstych spotkań. Jeżeli ktoś mówi, że kończy się przyjaźń, to wcale u niego nie było przyjaźni. Jeden raz na dwa lata – idziemy na spacer i wszystkie sprawy są dla nas takie same – kierunki pozostają ciągle te same, choć się tyle wydarzyło. Przyjaźń nie ogranicza, nie zniewala, lecz idzie w tym samym kierunku.

autor nieznany

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 26 Listopad, 2010

Kilka lat temu zastanawiałem się nad dobrym kluczem pomagającym wprowadzić porządek w coraz szybsze życie i nawarstwiające się obowiązki. W uporządkowaniu spraw ważnych w naszym życiu rodzinnym pomogła mi pewna sugestia, a dzisiaj wiem że była to MYŚL ZŁOTA BARDZO :).

Hierarchia ważności osób i spraw:

  1. Bóg ( moja osobista z Nim relacja)
  2. Współmałżonek ( wspólny czas, jakość relacji)
  3. Dzieci (wspólny czas, jakość relacji)
  4. Nasi rodzice ( troska o zdrowie, opieka)
  5. Przyjaźnie ( ważne dla nas i dla naszych dzieci)
  6. Praca zawodowa
  7. Inne aktywności ( hobby, służba, polityka, pożeracze czasu, itp)

Z pewnością można tą listę modyfikować w różny sposób, lub z kolejnością się nie zgadzać, ale z całą pewnością mogę powiedzieć, że uporządkowała sprawy ważne w naszym rodzinnym życiu.

Czysta biała kartka i długopis mogą pomóc wprowadzić ład w rozkołysane pośpiechem i „obowiązkami” życie. Wszystko zależy od tego na ile mi na tym zależy i w co w życiu inwestuję.

Zachęcam..

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• środa, 24 Listopad, 2010

Czy Tato może być przyjacielem dla swoich dzieci?

Szybkie życie, nadmiar obowiązków, duża ilość czasu spędzanego poza domem z pewnością temu nie służy. Ale świadomość odpowiedzialności każdego ojca za życie i przyszłość swoich dzieci powinna skłonić do zastanowienia.

Przyjaźń w dzisiejszych czasach też nabiera innego znaczenia, można być samotnym do bólu i mieć tysiące znajomych na portalach internetowych i nie poznać smaku przyjaźni.

Można nazywać bardzo szumnie nasze kontakty towarzyskie przyjaźnią, ale weryfikację przeprowadzają chwile próby.

Przyjaciel Tato to ten, który przeszedł próbę ognia chwil trudnych i jest godzien zaufania dla swoich dzieci.

Jest zawsze do dyspozycji, nawet wtedy kiedy jest daleko poza domem.

Przyjaciel Tato to nie kumpel, ale gość który przekazuje życiowy kompas swoim dzieciom.

Kategoria: Anlee  | Jeden komentarz
Autor: Andrzej
• wtorek, 23 Listopad, 2010

Historia, to figlarna siostra pamięci. Potrafi płatać figle, rozbawiać, dodawać fakty, mylić osoby bez żadnych konsekwencji. Bo przecież każdy odtwarza swoja historię.

Próba dochodzenia do tzw. prawdy historycznej zawsze kończy się fiaskiem, bo figlarz czuwa.

Czy wiec jest sensownym złościć się na ludzi fałszujących historie , te wielkie i te malutkie?

Chyba nie, bo nic to nie daje – prócz rozgoryczenia i zdziwienia.

Historia prawdziwa to ta która z wdzięcznością, przyjemnością i ku zbudowaniu siebie i innych wprowadza pokój w serce moje i innych.

Figlarna siostra pamięci czasem da się zmanipulować, ale to już problem jej właściciela.

I tak historia gra na nosie naszej pamięci, nos rośnie jak u Pinokia a Leśne Dziadki snują swoje opowieści…

Kategoria: Anlee  | 4 komentarze