Archiwum ◊ Wrzesień, 2010 ◊

Autor: Andrzej
• wtorek, 28 Wrzesień, 2010

Od roku spotykamy się w Klubie Taty raz w miesiącu, rozmawiając o sprawach ważnych dotyczących naszych rodzin, modląc się za siebie i coraz bardziej widząc ważność tej misji.

Kilkunastu facetów w sile wieku, aktywnych zawodowo odkrywa w sobie pokłady miłości i konieczność większej troski o rodzinę. Każdy z nas przychodzi z zamiarem stania się jeszcze lepszym ojcem i przyjacielem swoich dzieci.

Nauczyłem się wiele przez ten rok od moich „towarzyszy broni” słuchając historii o prawdziwym  radzeniu sobie w rożnych sytuacjach z Bożą pomocą.

Różnorodność doświadczeń ubogaca niesamowicie i budzi wdzięczność dla Stwórcy, który pomaga zarówno w codziennym  szarym życiu, ale również w nieuleczalnych chorobach dzieci, w wychodzeniu z żałoby po stracie dziecka czy w radzeniu sobie z uzależnieniami.

Serce rośnie kiedy najpierw pomysł nieśmiały, a następnie cykliczne spotkania przeradzają się w misję której, a mocno w to wierzę, dopinguje Najlepszy Ojciec na Świecie, Dobry Bóg.

POLECAMY SIĘ MODLITWIE – PRACUJEMY DLA WSPÓLNEGO DOBRA.

www.klubtaty.pl

Autor: Andrzej
• piątek, 24 Wrzesień, 2010

Czasem zdarza mi się przeżyć coś co znam tylko z książek i brzmi trochę fantastycznie. Są wydarzenia które zdarzają się raz w życiu, często zupełnie nie planowane i nie brane pod uwagę.

Taka niespodzianka i prezencik. Mam takich kilka, choćby koncerty Leonarda Cohena, kometa Halleya, wczorajsze oglądanie Jowisza i jego księżyców.

Nagle coś niedostępnego staje w zasięgu twoich zmysłów.

Ale mam takie ulubione niespodzianki – to chwile kiedy to wyraźnie czuję że Stwórca Wszechświata interesuje się moim życiem i odpowiada na moją modlitwę. Odczucie Jego obecności to szczególne zaskoczenie, bo najczęściej odkrywam jego obecność wtedy kiedy wydaje mi się że nic mnie już dobrego spotkać nie może.

I wtedy blakną Jowisz i jego księżyce, najbliższy koncert Cohena to nic w porównaniu z tym poruszeniem serca i dodaniem sił i nadziei która daje Bóg.

Lubię te zaskakujące wydarzenia i mówiąc szczerze, trochę się ich spodziewam…

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• środa, 22 Wrzesień, 2010

Monotonne byłoby to codzienne życie bez pasji, zainteresowań i tego co jest dodatkiem do obowiązków. To niby tak niewiele a dodaje kolorów i zapala ten ogień w oczach. Zdarza mi się że pytam moich pacjentów czy maja jakieś zainteresowania, hobby. Niejednokrotnie spostrzegam że rozmawiam z innym człowiekiem, i nie ważne czy pasjonował się motylami, kolejkami, fotografia czy tańcem – ta chwila dodawała lekkości.

Szybkie życie nie daje zbyt wielu możliwości na pielęgnowanie swoich pasji, ale są one bardzo potrzebne, szczególnie facetom którzy łatwiej wpadają w pułapkę wyścigu do kariery.

Naliczyłem kilka swoich pasji, trwających ze mną od lat i widzę jak bardzo pomagają mnie samemu i moim najbliższym, i jakoś łatwiej się żyje chociaż na tyle rzeczy można narzekać.

Szydełko, znaczki,malarstwo…. może jednak spróbować?

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 17 Wrzesień, 2010

Nie wiem dlaczego tak się dzieje właśnie teraz, przestrzeń na wartości duchowe zawęża się dramatycznie szybko i niszczy przejawy jakiejkolwiek duchowości. Walka o krzyż i z krzyżem,walka z burkami, politykowanie Episkopatu, spory Pasterzy kościoła, niemoralność i relatywizm w sprawach aborcji i eutanazji jakby ze zdwojona siłą właśnie teraz wypłynął.

Słucham wypowiedzi młodych ludzi, większość z nich jak sądzę pochodzi z rodzin które maja różne „nowoczesne i postępowe” doświadczenia za sobą i boję się myśleć o tym, co lub kto wypełni   pustkę w nich samych, którą w imię „nowoczesności” i „postępowych” akcji generują.

Jestem człowiekiem Ciemnogrodu, modlącym się tak jak potrafię, kochającym Jezusa i Kościół tak jak umiem i nie mogę patrzeć na ten samobójczy strzał w życie młodych ludzi pod wpływem mediów mając wrażenie świadomej dezorientacji i manipulacji.

Pasterze zajmują się zupełnie czymś innym. Polityka, projekty unijne, konflikty i walka o racje w mediach zajmuje tych którzy powołani zostali do służby innym, a ulica woła i prosi o pasterskie serca dla zagubionych do kwadratu.

Czy nie czas pomagać?

Post i modlitwa.

Post od mediów, modlitwa o serce współczujące i gotowe do pomocy.

Proszę…

Kategoria: Anlee  | 4 komentarze
Autor: Andrzej
• środa, 15 Wrzesień, 2010

Ten pierścionek

jest jak łezka nieśmiała

w ojcowskim oku.

Diamenty i złoto

wdzięczność i nadzieja

i radość z pięknego serduszka

które już coraz mniej moje.

Ten pierścionek

jak jak wszystkie

nasze fotografie

czaruje, cieszy

i leczy.

I czasu cofać nie trzeba

bo dni piękne

przed Wami.

córeczce