Autor: Andrzej
• środa, 14 Lipiec, 2010

Przekraczam

długim krokiem

rów pamięci złej.

Biegnę

szlakiem brzóz marzeń,

znaczonych zielenią

soczystą.

I ścieżką podążam

nie sam lecz razem

opierając ramię

o kostur przyjaźni

wytrwałej.

Kategoria: Anlee

One Response

  1. 1
    JarekJ 

    ” … opierając ramię o kostur przyjaźni wytrwałej” – dobrze jest mieć, polegać i cieszyć się kosturem pewnym, bezpiecznym i mocnym. Są takie! Wypróbowane w czasie i pod obciążeniem. Są niestety i takie „chińskie” co z wyglądu i estetyki za przyjaciół się podają, ale gdy tylko oparcia człowiek potrzebuje zaraz okazuje się jak marnej nietrwałej są jakości. Zła bolesna inwestycja, ale weryfikacja i nauka bezcenna. Wiele jest kamieni na świecie, ale jakże mało tych wartościowych, bezcennych, tak samo jest z ludźmi – warto to co cenne otulić sercem, dbałością i troską. Przyjaciel i kostur jakość prawdziwą okażą wtedy gdy sił coraz mniej, a my będziemy musieli zaufać opierając na nim całe swe ciało. Panie: naucz mnie być dobrym przyjacielem i troszczyć się o tych co są darem od Ciebie.

Zostaw komentarz