Autor: Andrzej
• środa, 28 Lipiec, 2010

Jest to COŚ.

To pasja, odżywiana każdego dnia, dokarmiana rozmowami, gestami, pocałunkami. Taka niegasnąca potrzeba bycia razem i podążania w jednym kierunku.

Czy jest w tym coś nowego, odkrywczego? Chyba nie – chociaż mijający czas ciągle pozwala odkryć nowe obszary jedności.

Przenikają się myśli, plany, nawyki, nawet intonacja głosu bardzo często brzmi znajomo. Czyżby to  było to sławne: JEDNO CIAŁO?

Coraz więcej siebie widzę w Niej i coraz więcej Jej we mnie. Taka wymiana, nieśmiertelnie skuteczna, odwieczna.

Redefiniowanie małżeństwa jest niepotrzebne i śmieszne. Małżeństwo to KOBIETA I MĘŻCZYZNA dopełniający się duet i piękniejący wtedy kiedy żyje zgodnie zasadami pomysłodawcy.

Modlitwa o współmałżonka to otwieranie drzwi kolejnym mądrym i pięknym chwilom.

Basi

Kategoria: Anlee

One Response

  1. 1
    Ona 

    „Coraz więcej siebie widzę w Niej i coraz więcej Jej we mnie. Taka wymiana, nieśmiertelnie skuteczna, odwieczna”

    Jakie to piękne i jakie prawdziwe! Choć to Basię znam dużo bardziej to czytając wpisy na blogu przekonuję się, że już znam ten sposób myślenia, patrzenia i wyrażania się.
    Tak jedno ciało, wspólnota myśli i serc.

Zostaw komentarz