Autor: Andrzej
• piątek, 09 Lipiec, 2010
Szukając przyczyn rozluźniających się więzi miedzy synami a ojcami natrafiłem na niezwykle przekonującą mnie koncepcję Roberta Bly’a którą opisuje w swojej książce „ Żelazny Jan”.
Ojcowie którzy pracowali dawniej fizycznie w warsztacie, w domu lub w fabryce byli dla swoich synów wzorem siły, męstwa, odwagi, cierpliwości. Synowie często uczestniczyli w tej pracy razem z tatą dzieląc z nim czas, wysiłek, problemy i posiłki. Ten czas niejednokrotnie obejmował cały dzień, od świtu aż po zmierzch. Dlatego też synowie często szli w ślady swoich ojców kontynuując tradycje rzemieślnicze, pasje, zawody.
W latach sześćdziesiątych rozpoczął się czas tzw. pracy umysłowej. Pamiętam, że nobilitacją było wpisanie w rubryce: zawód ojca – pracownik umysłowy. Taki wymóg czasów trwający do dzisiaj.
Ale niestety synowie pozbawieni obecności ojca i wyrazistego wzorca pracy mężczyzny niejednokrotnie nie wiedzą jakimi mężczyznami chcieli by się stać. Tęsknota ta widoczna jest w bohaterach gier, książek, filmów, gdzie męstwo, waleczność, honor i przyjaźń wylewają się z każdej fabuły. Ojciec przyjaźniący się z innymi mężczyznami daje wyraźny sygnał i wskazówki swojemu synowi, jak powinny wyglądać jego relacje z innymi.
Teraz tato przychodzi z pracy zmęczony, małomówny,myślący tylko o jednym – o odpoczynku.
Jak pochwalić się przed synem osiągnięciami w pracy, mówić o programowaniu, rysowaniu, rozmowach z pacjentami? Chyba nie tego potrzebuje młody chłopiec.
Pracy nie zmienimy, jej charakteru też –ale musimy mieć na uwadze to, że chłopak staje się mężczyzn poprzez innych mężczyzn, że męskości uczy tata i wprowadza w świat odpowiedzialności, honoru, lojalności i odwagi.
Trudno, trzeba zwlec się z kanapy i dobrze ważąc chwile które syn chce z nami spędzić, znaleźć codziennie czas na konkretne wspólne działanie.
Mój mały syn codziennie „pracując” z dziadkiem w ogrodzie i w garażu, czeka na mnie kiedy wracam z pracy niecierpliwie przynagla do koszenie trawy, palenia ogniska, sprzątania na ogrodzie- bo wtedy jest blisko taty i ma go dla siebie.
Bliskość i obecność – to dobry sposób na wprowadzanie młodego chłopca w świat męskiej odpowiedzialności.
Komentarze