Autor: Andrzej
• piątek, 28 Maj, 2010

Nie ma chwil straconych, nie ma sytuacji które czegoś nowego nie pokazują, jest tylko brak czasu na refleksję i analizę wydarzeń. Nie zawsze otrzymujemy odpowiedzi od razu, bywa często że trzeba się namęczyć żeby znaleźć sens trudności i zdarzeń tragicznych. Ale natura i bieg życia zawiera w sobie sytuacje ekstremalne.
Według Viktora Frankla, twórcy logoterapii, i więźnia obozu koncentracyjnego-w sytuacjach trudnych i dramatycznych człowiek zawsze ma wybór i może zachować się przyzwoicie lub nieprzyzwoicie.
Bazując na swoich obozowych doświadczeniach obserwował ludzi którzy mieli cel i pasję, wielu z nich przeżyło obóz, ci którzy na starcie się poddali umierali szybko.
Cel życia, nawet wśród trudności, w sposób często niewytłumaczalny dodaje sił i skrzydeł do dalszej drogi.
Szukanie sensu w życiu dodaje sił pod warunkiem że odnajdzie się jego cel.
Przyzwoitość i sens – to dobre kryteria wyboru zachowań, chociaż trudne i bolesne niejednokrotnie.
Autor: Andrzej
• wtorek, 25 Maj, 2010
Bądź wzorem dla swojego dziecka!
Łatwo powiedzieć trudniej wykonać, powie nie jeden z nas. Ale wyjścia nie ma, a może to lepiej.
Jest przynajmniej mobilizacja do pracy nad swoimi przyzwyczajeniami, zachowaniami, jednym słowem nad sobą. W Sevres pod Paryżem mieści się Międzynarodowe Biuro Miar i Wag gdzie znajdują się wzory większości jednostek używanych codziennie.
Nie ma tam Miary Dobrego Taty – bo ona jest w Twoim domu.
Czy chcesz czy nie, twoje dzieci kierują się tym co robisz i co mówisz.
Na szczęściem jest ktoś kto chce być Doradcą w życiu każdego ojca, i jeśli poprosimy go o pomoc w modlitwie, z pewnością zacznie porządkować nasze życie.
To Duch Święty – Pocieszyciel, Doradca i bliski Przyjaciel chce poprzez Ciebie uczyć twoje dzieci a kiedyś także wnuki.
Wzorzec Dobrego Taty może znaleźć się w twoim domu.
Na następnym spotkaniu Klubu Taty chcemy rozmawiać o tym co robić żeby taki wzorem dla dzieci pozostać.
31.05.2010 godz 19.00 zapraszamy
www.klubtaty.pl
Autor: Andrzej
• niedziela, 23 Maj, 2010
Zbieramy ślimaki na łące, prowadząć mądre dyskusje na temat kolorów liści, głębokości naszego potoczka, ilości chmurek na niebie – i czas płynie nam miło, rzekłbym nawet bardzo. Bo mój młody przyjaciel chłonie każda opowieść i wyjaśnienie które wymyślę.
„Tatka wie wszystko” – to pewnik, i ten ogrom odpowiedzialności zachęca mnie do poważnego traktowania mojego chłonnego rozmówcy.
Wiele nowych wątków musiałem sobie odświeżyć,wiele opowieści musiałem sobie odkurzyć – ale warto było. Całusy na dobranoc i to ufne spojrzenie to największa nagroda po męczącym dniu.
Mały, WIELKI Przyjaciel.
Autor: Andrzej
• niedziela, 23 Maj, 2010
Wydawało mi się że to co nas spotkało tydzień temu, ta ilość wody na ogrodzie, strach przez dwie doby to dramat. Wystudziły mnie informacje z Polski o skali dramatu wielu rodzin na zalanych terenach.
Bezradność, ból, żal i brak perspektyw – to chyba z tych przekazów bolało najbardziej.
Trudno z tym się pogodzić, ale na swój użytek sytuacja ta uświadomiła mi całkowita zależność od Bożej łaski.
Wszystko co niezniszczalne jest w NIM.
Reszta może popłynąć w jednej chwili z potężnym hałasem spiętrzonej wody.
To dyscyplinuje i zmusza do weryfikacji „majątku”.
To co najcenniejsze jest w Nim, i to właśnie ON jest największym i bezcennym skarbem.
Autor: Andrzej
• środa, 12 Maj, 2010
Zaczarowałeś dojrzale lata
i ponazywałeś nas od nowa.
Pozbierałeś jak kamyczki
smutki, rozterki i…
pośpiech.
Poukładałeś w swojej piaskownicy
łopatki, wiaderka i cały nasz strach -
o życie dorosłe.
Jak ty to zrobiłeś chłopcze ?
Potrzebowałeś tylko trzech lat,
a my czarujemy od dawna!
Pawełkowi
Autor: Andrzej
• poniedziałek, 10 Maj, 2010
Pamięć ludzka to niesamowity wynalazek. Może pomagać, ale może utrudniać życie.
Psalm 103 zachęca : „ miej w pamięci każdy znak łaski od Pana”, dbaj o to co dobre, pielęgnuj dobre myśli, wydarzenia i wspomnienia.
Ale jest pamięć która niszczy serce, ta przewrotna, przypominająca chwile trudne, niesprawiedliwe, bolesne.
Jak czarna skrzynka co jakiś czas z niezwykłą siłą odtwarza, kontekst, barwę głosu i treść złych rozmów, przypomina niepokój i złość trudnych chwil.
Ten rejestrator odtwarza bardzo szczegółowo mimikę, nastawienie i emocje, i rani kolejny raz.
To ta zła strona tzw. „dobrej” pamięci.
Czarna skrzynka wytrzyma wiele. Nie jest w s tanie zniszczyć jej nawet upadek z wysokości kilku tysięcy metrów, i nawet jak się zagubi po katastrofie wysyła sygnał ułatwiający jej zlokalizowanie.
Walczę z taką czarną skrzynką pamięci, której w żaden sposób zniszczyć się nie da.
I czuję że tylko jej konstruktor może ją unicestwić i zniszczyć jej destrukcyjne zapisy.
W realiach życia Ewangelią może to uczynić tylko Boża Łaska . Tylko Bóg daje siły, żeby pamiętać i wspominać tylko to co dobre, budujące , pożyteczne.
Autor: Andrzej
• środa, 05 Maj, 2010
Gdy jesteś zbyt blisko, albo w centrum wydarzeń łatwo pominąć szczegóły, które widoczne są kiedy spogląda się na nie z boku.
Paulin o. Augustyn Pelanowski w swojej ostatniej książce „Odejścia”, daje za przykład artystę malarza, który co jakiś czas musi odejść kilka lub kilkanaście kroków do tyłu, żeby ocenić, harmonię, perspektywę dzieła – jednym słowem ogarnąć całość.
Życie w wirze pracy, aktywności pozazawodowych, pasji daje poczucie spełnienia, ale często spala nas nie wiedząc czemu – „przecież to wszystko takie dobre”.
Jest tak przestrzeń w każdym człowieka która wymaga zatrzymania, refleksji i dystansu do siebie samego, uczciwej samooceny i ciszy, w której można ze sobą pobyć sam na sam.
Pożytecznym jest zobaczyć toczące się życie w miejscach gdzie nas już nie ma, po to żeby zobaczyć siebie, jak płótno malarskie malowane z mozołem i pięknie z większej odległości.
Tak naprawdę to spojrzenie z dystansu na siebie, swoje cechy charakteru i zaangażowanie w różnych miejscach, po jakimś czasie daje nowe siły do trwania we wdzięczności przed Panem.
Nie dajmy się ograbić z czasu na Myśli Prawdziwe, a zobaczymy dzięki Niemu znacznie więcej w tym co robiliśmy, co robimy i w tym co przed nami.
Autor: Andrzej
• niedziela, 02 Maj, 2010
Tracę choć nie miałem wiele,
może trochę marzeń i złudzeń
-za dużo.
Oddycham teraz pełniej,
bo mi tak po prostu lekko.
Bez tego niebezpiecznego
zadowolenia z siebie.
Komentarze