Archiwum ◊ Kwiecień, 2010 ◊

Autor: Andrzej
• środa, 28 Kwiecień, 2010

24 sierpnia 79 roku, spokojny przez wieki wulkan, pomrukujący co jakiś czas w przeciągu kilku dni pozbawił życia tysiące ludzi, zniszczył duże miasta, nie dał szans ucieczki nikomu.

Pompeja, Herkulanum zastygło w śmiertelnym bezruchu, przerażając do dzisiaj siłą, nagłości i bezwzględnością lawy.

Pomrukiwał wielokrotnie, ale budowano nadal, coraz bliżej krateru. Lekceważono ostrzeżenia choć wielokrotnie Wezuwiusz budził grozę.

Guagua Pichincha, spokojny ekwadorski wulkan również pomrukiwał wielokrotnie aż erupcja wulkanu zniszczyła pobliskie wioski i miasteczka. Działo się to w latach 80-tych, gdy prognozowanie, badanie wulkanów było na wysokim poziomie. Ale ktoś zlekceważył ostrzeżenia natury i stało się.

Ostatnia erupcja wulkanu na Islandii pokrzyżowała plany komunikacyjne całej Europie i części świata pozaeuropejskiego – ogromne straty.

Wulkan – nieprzewidywalność, niebezpieczeństwo i groza kiedy się obudzi. Ale wygląda tak pięknie, jak góra.

Kalderowe jezioro Crater Lake zachwyca swoim pięknem i błękitem wody. Ale nadal jest wulkanem, który jest niebezpieczny.

W cywilizowanych krajach nie buduje się w pobliżu wulkanów a już na pewno na nich.

Wygląda jak góra, niby bezpieczny – a jest nieobliczalny.

Pomylić górę z wulkanem podczas budowania to duży błąd, ale zdarza się o czym świadczy historia.

Dramat za dramatem, z powodu lekceważenia ostrzeżeń.

Miast nie buduje się na wulkanie.

Widziałem ludzi którzy potrafią jak wulkan, spalić wszystko dookoła swoim gniewem, nieobliczalnością, nienawiścią. A wydawało się że wulkan śpi.

Po jakimś czasie wraca życie, jest ono już inne. I tylko te znajdowane co jakiś czas skutki tragedii sprzed wieków, zmuszają do zastanowienia.

Nie buduje się miast na wulkanie.

Kategoria: Anlee  | 4 komentarze
Autor: Andrzej
• poniedziałek, 26 Kwiecień, 2010

Jak plastyczne jest serduszko i umysł dziecka można przekonać się codziennie obserwując jego zmagania z codziennymi czynnościami i podpatrywaniem dorosłych.

Ogromna odpowiedzialność spoczywa na nas rodzicach,  jesteśmy bowiem najważniejszymi punktami odmiesienia dla młodego człowieka.

Słowa, czyny emocje to standardy dla dziecka, bo : tata i mama wiedza najlepiej.

I prawdą jest ,że jesteśmy najważniejsi do pewnego czasu, ale ten dany nam przez Boga czas jest najważniejszy emocjonalnie dla dziecka.

Charakter kształtują nawyki powtarzane wielokrotnie podczas dnia, zachowania które naprowadzają dziecko na odpowiednie tory i nadają odpowiedni kierunek jego życiu.

Dlaczego to takie ważne i zarazem pożyteczne?

Świadomość ważności dla naszego dziecka naszych zachowań jest bodźcem dla naszej, rodziców -samokontroli.

Uświadomiwszy sobie, czasem boleśnie jak bardzo dziecko potrafi dosłownie i poważnie traktować nasze słowa, musimy zwracać większą uwagę na to w jako sposób realizujemy nasze rodzicielstwo.

I byłoby to niezmiernie trudne, gdyby nie świadomość, że mądrości w postępowaniu z naszymi dziećmi możemy się uczyć od konkretnej Osoby. Od Kogoś, kto codziennie daje nam poprzez swoje Słowo wskazówki odnośnie wychowywania dzieci, a poprzez swojego Ducha codzienna zachętę i siły do tego.

Bóg, Stwórca i Twórca rodziny jest dostępny dla nas jak nikt inny, i chyba najbardziej jak tylko można zainteresowany rozwojem dobrych relacji z naszymi dziećmi i ich przyszłością.

To można sprawdzić, samemu. Ale trzeba rozpocząć prosząc Boga o mądrość w wychowywaniu dzieci i o wytrwałość w szukaniu Jego prowadzenia.

Odpowiada zawsze, bo On taki jest – i pozwala się odnaleźć.

Odpowiedzialny Tata szuka odpowiedzi u Źródła, do którego płynie się pod prąd narzucających się zachowań współczesnego świata.

Wychowuj chłopca odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet w starości.

Przyp. 22,6

Kto się boi Pana, ma mocną ostoję, i jeszcze jego dzieci mają w niej ucieczkę.

Przyp. 14,26


Autor: Andrzej
• piątek, 23 Kwiecień, 2010

Moje miasto ma zawsze dla mnie czas,

spowalnia go dla mnie dostojnie.

Moje miasto ma historię jasną, dostojną

okraszone muzą i jej siostrami.

Moje miasto ma ludzi pięknych,

nieodkrytych dziedziców

bogactwa Beskidu i Stwórcy.

Moje miasto chroniło

moją młodość zadumaną

a dzisiaj dojrzałość kolorową

cieszy codziennością.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• środa, 21 Kwiecień, 2010

Czy potrafisz być tak blisko

żeby dotknąć serca.

Czy potrafisz tak szeptać

żeby sprowadzić ukojenie.

Czy potrafisz śmiać się tak

żeby dodać nadziei.

Czy potrafisz smucić się tak

żeby widzieć to samo.

Czy potrafisz być sobą…

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 16 Kwiecień, 2010



Wszystko dzieje się ponad słowami.

Ponad czubkiem nosa

i głęboko w sercu.

Tam nie dociera

strumień gorzkiej wody.

U jego źródła stoi

Słowo Prawdziwe.


Ten cień omija duszę,

tak po prostu ją mija.

Cicho i beznamiętnie

zamienia szarość

w wiosenne przebudzenie

z nowym słowem

z szeptem Prawdy

o Życiu Prawdziwym.

.

Kategoria: Anlee  | Jeden komentarz