Archiwum ◊ Styczeń, 2010 ◊

Autor: Andrzej
• środa, 27 Styczeń, 2010

Fotografuję namiętnie wszystko co wokół mnie i co we mnie. Zamykam oczy i wywołuję filmy wspomnień, zdarzenia, ludzi. Uparłem się żeby pamiętać jak najwięcej dobrego, żeby każde : klik! – dotyczyło spraw ważnych, dobrych godnych wspominania i budujących.

Mam w swoim serdecznym albumie narodziny dzieci, pierwsze pocałunki i randki, pierwsze wiersze i młodzieńcze ideały.

Pamięć żyje własnym życiem a wspominanie jak powrót do miejsc, zapachów, dotyków odczuć (super patent z ta pamięcią).

Lubimy z Basią wspólnie wspominać, opowiadać naszym dzieciom „filmy z naszego życia”, i o dziwo widzimy tyle wspólnych scenariuszy i ujęć mimo różnicy pokolenia.

Patrzę więc sobie i tak powiekami –pstryk! i chwila następna, zatrzymana czeka na swój seans.

A reżyser podpowiada: „..miej w pamięci każdy znak łaski..”.

Kategoria: Anlee  | Jeden komentarz
Autor: Andrzej
• czwartek, 21 Styczeń, 2010

Ta przyjaźń jet niecodzienna, dojrzalsza, szalona, nieprzewidywalna.

Wygładzają się zmarszczki, prostują plecy, a bajki wyskakują z rękawa.

A ten najmniejszy w tym tercecie chłonie opowieści, pomaga jak może w „ciężkich pracach” i słucha ich jak wyroczni

A ONI mają 120% procent serca dla niego.

Babcia i Dziadek- prawdziwi przyjaciele naszego Pawełka.

DZIEKUJEMY!!!.

Autor: Andrzej
• czwartek, 21 Styczeń, 2010

Proste sprawy często są najtrudniejsze. Zapominamy o tych oczywistych traktując je jako mało ważne. Ale świadomość tego, że życie składa się z drobiazgów i przede wszystkim z małych spraw,  powinna zachęcić do rewizji nadzwyczajnej przyzwyczajeń.

Bo dlaczegoż to romantyczny narzeczony- staje się nudnym mężem,

pamiętający o imieninach chłopakiem – zapominającym o rocznicy ślubu małżonkiem,

przynoszący  kwiaty młodzieńcem – pozbawionym fantazji, zmęczonym mężczyzną.

To wymaga wysiłku, ale ręczę że się opłaci.

Przypomnieć sobie trzeba te chwile, sytuacje, upodobania związane z naszym narzeczeństwem i początkiem małżeństwa, które dawały świeżość, polot i i to coś… czego teraz niejednokrotnie brakuje.

Proponuję teścik: miły, szczery liścik miłosny do swojej żony, napisany odręcznie, na kartce papieru !

Dlaczego miłosny?- bo tak ma być w małżeństwie.

I już wam zazdroszczę…

życzliwy

.

Autor: Andrzej
• środa, 20 Styczeń, 2010

Kiedy myślę o niej

Czuje tą lekkość serca

i pragnienie.

Takie normalne

pragnienie

wędrowca.

Kiedy jestem przy niej

czuję że jej woda

jest prawdziwa

bo obmywa, odświeża

daje silę na drogę

Kiedy buduję kolejną

Trzymam mapę

w kierunku marszu.

a te pozostawione za sobą

wdzięcznie wspominam..

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• sobota, 16 Styczeń, 2010

Boimy się nieznanego, dystansujemy się żeby chronić siebie, rodzinę, swoje emocje. Lek przed konfrontacją z drugim człowiekiem, nierzadko źle do nas nastawionymi wykopuje coraz głębszą przepaść która pozorne staje się nie do pokonania.

Lęk wyolbrzymia wady drugiej osoby, maluje na czarno jego wizerunek i zabiera motywację do zmiany nastawienia.

Wiara w Boże obietnice mówiące o zaufaniu Jedynemu dającemu prawdziwe bezpieczeństwo, jest niezwykle praktyczna w rozwiązywaniu spornych, trudnych spraw.

Okazuje się ze wróg nie taki straszny, adwersarz nie taki bezwzględny a problem nie taki trudny do rozwiązania.

Tylko ten lęk przed pierwszym krokiem…

„…lecz kto ufa Panu…” przekonuje się że można być bezpiecznym i spokojnym wśród burz i zawirowań życia, a ci pozornie groźni i brzydcy tak naprawdę maja piękno w sobie i chęć naprawiania zepsutego.

Strach przed ludźmi buduje mur wysoki i szeroki, tylko taran łaski jest go w stanie skruszyć i pozwolić ruszyć z miejsca.

Lęk przed ludźmi nastawia na człowieka sidła, lecz kto ufa Panu, ten jest bezpieczny.

Ks. Przysłów 29/25 (BW)

.

Kategoria: Anlee  | Jeden komentarz