Archiwum ◊ Czerwiec, 2009 ◊

Autor: Andrzej
• piątek, 26 Czerwiec, 2009

Okruszek po okruszku

zbieram myśli i słowa.

Zbieram i otwarta dłonią

karmię gołębie marzeń.

Nakarmione i syte

odlatują niedaleko.images1

Porankiem,

wzlatują wysoko

jakby chciały pokazać

skąd są te słowa i myśli.

A ja, zbieram okruchy słów

i trzymając Mistrza za rękę

– zajadam.

.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• środa, 24 Czerwiec, 2009

Faceci uciekają w maliny. Im więcej przyglądam się życiu mężczyzn z ekstremalnymi pasjami w tym częściej stwierdzam syndrom ucieczki od porządku w życiu osobistym i rodzinnym.

Chęć udowodnienia sobie i światu swojej wartości poprzez zdobycie wysokiego szczytu, jazdę na motorze lub samochodem  szybciej od innych, prowadzenie jako lider organizacji czy partii, jest najczęstszym pierwszym objawem głębokiej frustracji życiowejimages

Także chrześcijanie maja swoje Himalaje, tory wyścigowe, ambicje –  i ten sam objaw – bylejakość w rodzinie.

Smutna to konstatacja, ale obserwowanie chorych w oddziałach onkologicznych wielokrotnie pokazało mi czas łaski jak Bóg daje tym „prawdziwym mężczyznom” na porządkowanie swojego życia i zmianę systemu wartości, jedni korzystają inni nie…

Plan dla mężczyzny jest jasny i prosty – Przygoda, ale zgodna z instrukcją Boga.

Łatwiej jest wyjść na K-2 raz w życiu niż być wiernym mężem i ojcem przez całe życie.

Jest to możliwe.

.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 19 Czerwiec, 2009

Spędzam ostatnio dużo czasu na placach zabaw,w piaskownicach, na zjeżdżalniach, huśtawkach.

Siadam sobie milcząco na ławeczce i przysłuchuję się rozmowom młodych matek ( ojcowie się nie integrują w piaskownicy – chyba to obciach).

Jest coś pięknego i naturalnego w takiej małej piaskowej społeczności dzieci i ich mam- od razu jest więź porozumienia i rozmowy na tematy których normalnie z obcymi się nie porusza.dsc_0132_zmiea-nazwa_resize

Przedszkole, jedzonko, samodzielne sikanie i wyczyny pociech są najczęstszym wątkiem rozmów- natomiast prawie nigdy nie słyszałem fajnych opowieści o tatusiach tych dzieci i mężach sympatycznych i młodych mam. Jeśli trzeba przyspieszyć schodzenie z drabinki lub zdyscyplinować młodego obywatela, przypomnienie TATY przynagla do słuchania mamy.

Gdzie są ci romantyczni, troskliwi tatusiowie– z pewnością każdy z nich robi coś pożytecznego dla siebie i swojej rodziny, ale tak bardzo szkoda tego czasu w piaskownicy ze swoim owockiem.

I tylko czasem kiedy Pawełek zawoła do mnie : Tatuśku – lekko zaskoczone mamy  po chwili zdziwienia zaczynają się do mnie sympatycznie uśmiechać.

Piaskownica świetne miejsce na modlitwę o młodych zapracowanych ojców.

.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• czwartek, 18 Czerwiec, 2009

Nie pozwalam zasypiać swoim marzeniomfather_son

One trzymają mnie mocno za serce.

Są ze mną od początku drogi

a teraz coraz wyraźniej odczytuję

litera po literze

te spełnione

te niemożliwe do spełnienia

i te codziennie przeżywane

Marzenia zaprowadziły mnie daleko

ale tez blisko Niego

w ciszę

w miłość

w pustynię

Czas dalej płynie banalnie

utartym biegiem

a ja zaraz za nim

-spacerkiem

.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• poniedziałek, 15 Czerwiec, 2009

Mają pasją ogrodową jest hodowla i pielęgnacja róż.

Wielokrotnie zastanawiałem się dlaczego nie robią na mnie takiego  wrażenia jak powinny róże w bukiecie zimowa porą, czy wielkie jednobarwne kosze kwiatów – bez zapachu. dsc08540_resize

Jest jedna,

Jedyna

w moim ogrodzie róża na której kwitnienie czekamy niecierpliwie, ma swoją nazwę i najczęściej ja wymieniamy mówiąc o naszych kwiatach.

Kwitnie długo, pachnie niesamowicie, ma kolor głębokiej purpury i jest duma naszego ogrodu.

Na niej najczęściej koncentruje się wzrok odwiedzających nasz ogród.

Ma jeszcze jedna cechę, która dla nas jest wyzwaniem- nie możemy jej od lat rozmnożyć.

Jest szczególna, tak jak róża Małego Księcia tylko ta jest realna, konkretnie pachnąca i zachwycająca i nasza.

Może to nie jest wzniosłe co piszę, ale ostatnich kilka dni pozwoliło mi doświadczyć szczególnej opieki mojego Najlepszego Ogrodnika który w sposób tak szczególny a zarazem zwyczany pozwolił mi odczuć troskę, miłość i zainteresowanie moją osoba i moim życiem.

Czas Modlitewnego Czuwania w Otwocku był prezentem ponad moje oczekiwania i kolejny raz uzmysłowił mi dobre plany jakie ma Bóg wobec tych którzy Go szukają.

I dalej sobie rosnę, jak ta moja róża ale teraz z większa świadomością opieki mojego Ogrodnika.

P.S: Małgosiu i Marku – Dziękujemy!

.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz