Archiwum ◊ Styczeń, 2009 ◊

Autor: Andrzej
• niedziela, 25 Styczeń, 2009

Czuję wiosnę.
Może to głupie, że w środku zimy próbuję dostrzegać pierwsze znaki wiosny. Ale czas nie stoi w miejscu, podąża swoim tempem ku następnej porze roku.
Marznę w ciepłej kurtce – a czuję ogarniające ciepło wiosennego poranka.
Przestępuje z nogi na nogę z zimna – a czuję pod stopami ciekawską, zielona ciepłą trawę.

Czuję wiosnę, a czas w moim życiu gna naprzód.
Zmarszczek coraz więcej, sił coraz mniej- i ten nowy powiew następnej pory życia.
Przecież to ten sam Autor, ten sam Twórca Historii
Dzień po dniu dodaje nowych sił, tych innych, jeszcze niewidzialnych – jak rosnące delikatne źdźbła trawy pod ciężkim śniegiem.
Nadzieja i Pewność – nierozłączne.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 23 Styczeń, 2009

Codziennie dodaję kolorów
do mijającej szarości
Spokojnie patrzę przed siebie
z śmiechem spoglądam w przeszłość

Zmienia się szkiełko
przez które oglądam świat
a pędzi tak samo szybko i bezwzględnie

Radość jest pełniejsza
bo serdeczna
bo przyjacielska
bo zaskakująco konkretna

Codziennie tracę – otrzymując podwójnie
oddycham pełniej
zasypiam spokojniej

Takie malowanie nowego pejzażu
pod okiem Mistrza
uczącego nowych kolorów.

Niech się radują i weselą w Tobie
wszyscy, którzy Ciebie szukają,
a ci, którzy pragną Twojej pomocy,
niech zawsze mówią: „Pan jest wielki”.

Psalm 40

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• poniedziałek, 19 Styczeń, 2009

Odpoczywać musiałem się nauczyć. To nie przyszło samo. W tygodniu bardzo trudno znaleźć powód do odpoczynku, praca, dom, codzienne zakręcenie ale  jest niedziela, super dzień, inny dzień.
Najprościej nadrobić zaległości tygodnia właśnie wtedy, praca biurowa, rozliczenia, porządki- tylko po co, skoro ten dzień ma być zupełnie inny.
Nauczałem się myśleć niedzielnie, ubierać niedzielnie,odpoczywać niedzielnie- z szacunku dla Twórcy tego dnia, który jak dobry gospodarz zaprasza do siebie w gościnę i pozwala odpocząć prawdziwie.
Słucham Go więc w ten fajny, świąteczny dzień inaczej niż w tygodniu, bardziej nadstawiam ucha na to co ma do powiedzenia, bo wiem że chce mi dużo powiedzieć i pomóc w tygodniu który jest przede mną.
Dzięki Ci Panie za Twój Święty Dzień- niedzielę.

O Panie, nasz Panie,
jak przedziwne jest Twoje imię po całej ziemi!
Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?
Psalm 8

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• czwartek, 15 Styczeń, 2009

Czego uczą mnie trudne chwile?
Chyba najczęściej właśnie wtedy czuję swoją ograniczoność i zawodność.
Jeden wypadek samochodowy  nauczył mnie więcej, niż wiele książek i lata spokojnego życia.
Teraz wiem że:
-moje życie wcale nie jest zależne tylko ode mnie
-jest Ktoś, kto bardzo się o mnie troszczy i czuwa nieustannie
-czasem po ludzku nic zrobić się nie da
-są Przyjaciele wierni, na dobre i na złe
-życie jest tylko fragmentem „większej opowieści”
-warto dbać o swoje serce – tu i teraz
-warto wykorzystywać każda chwilę, treściwie
-warto dziękować za każdy dzień który Bóg pozwala przeżyć

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• poniedziałek, 12 Styczeń, 2009

Świetnym wynalazkiem jest księżyc. Taki niepozorny, pozornie niepomocny a potrafi tak wiele.
Mały Paweł ma nabożeństwo do księżyca. Każdy, nawet największe smutek potrafi rozgonić widok okrągłego, rogalikowatego i najważniejsze że widocznego na niebie księżyca. Ilość uśmiechów, wysyłanych pocałunków w kierunku księżyca zwala nas z nóg.
Taki pozornie nieprzydatny, tylko światło odbija a Paweł z nim tak bardzo się zaprzyjaźnił.
Zaczynam patrzeć wieczorem w niebo z szacunkiem dla Stwórcy, i szukam jak dziecko towarzysza cichych westchnień mojego młodszego synka.
Pełnia radości i pełnia księżyca przenikają się nawzajem.

Chwalcie Go, wszyscy Jego aniołowie,
chwalcie Go, wszystkie Jego zastępy!
Chwalcie Go, słońce i księżycu,
chwalcie Go, wszystkie gwiazdy świecące. Psalm 148/2-3

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• czwartek, 08 Styczeń, 2009

W pół drogi
nie można zaprzestać marszu,
choćby czas młodości ujmował

Odpocząć można
bo myśl, sił musi dodać
i cel podróży
najpiękniej namalować

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• czwartek, 08 Styczeń, 2009

Lubie przypominać sobie dobre wydarzenia i chwile. To trochę tak jakbym odkurzał cenne przedmioty i wydobywał z nich piękno, które nie przeminęło.
Wiele wydarzeń to znaki Bożej opieki nade mną i moją rodziną, przyjaciółmi.
Dawno temu, stawiano potężne kamienie żeby upamiętnić ważne wydarzenia, zwycięstwa.
Przechodzień mógł zapytać mieszkańców o pochodzenie tego kamienia- jakie wydarzenie ono upamiętnia.
Nauczyłem się wracać pamięcią do tych moich „kamieni pamięci”, opowiadać o nich moim dzieciom
i przypominać sobie o tym, że jest Ktoś kto bardzo się o mnie troszczył i troszczy nadal, badając mój każdy krok z miłością i życzliwością.
Wdzięczność – to odkrywanie Jego działania w życiu.

„Błogosław, duszo moja, Pana,
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach! „
Psalm 103/2

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 02 Styczeń, 2009

W miarę jak dzieci rosną i rozwijają się, zmienia się forma „sprawowania” ojcostwa. Są to etapy stanowiące strukturę, która pozwala zrozumieć, że ojcostwo jest podobne do maratonu.

Założyciel National Center for Fathering – dr Ken Canfield z USA, wyróżnia sześć etapów misji taty i nazywa je Fatherhood for Life Course. Odnosi się w nich do wieku najstarszego dziecka. Poniższy tekst jest ogólną prezentacją tych etapów, zaś dokładnie opisuje je książka The Heart of a Father (Serce Ojca). Każdy z etapów dostarcza tatusiom mnóstwo wyjątkowych możliwości i wyzwań.

Pierwszy etap – przywiązanie (najstarsze dziecko nie ukończyło pierwszego roku życia)
Już od chwili poczęcia waszego pierwszego dziecka, zaczniecie odczuwać więź z Twoim dzieckiem. Ono powoli zacznie Cię zmieniać. Twoje spojrzenie na życie również ulegnie zmianie. Za sobą pozostawisz stare przyzwyczajenia. Zarwiesz wiele nocy, ale twoje życie zyska nowy cel.

Drugi etap – idealizowanie (2-6 lat)
Kiedy drepczący berbeć rośnie szybko i przygotowuje się do szkoły, pojawia się nowa jakość w relacji z dzieckiem. Podczas tego etapu, ustalacie swoje ideały i priorytety dotyczące roli ojca. Jest to czas, gdy dziecko bezkrytycznie Cię naśladuje.

Trzeci etap – rozumienie (7-12 lat)
Jako ojciec, zaczynasz wreszcie odgrywać właściwą sobie rolę. Możesz rozpocząć od wprowadzania swojego dziecka w świat: szkoła podstawowa, inne zajęcia pozalekcyjne, np. sport, zajęcia w kółkach zainteresowań. Tracisz nieco na relacji ze swoim dzieckiem i nie jesteś w stanie kontrolować wszystkiego, co na nie wpływa.

Czwarty etap – oświecanie (13-18 lat)
Możesz doświadczać problemów wieku średniego, a w tym czasie twoje dziecko znajduje się w okresie dojrzewania. Jest to etap, w którym poczucie ojcowskiej satysfakcji jest najniższe. Poprzez aktywne słuchanie i zaangażowanie, możesz pomóc swoim dzieciom (i sobie), przejść przy ten burzliwy okres.

Piąty etap – refleksja (19-30 lat)
Kiedy dziecko wkracza w dorosłe życie i stają się niezależne, robisz bilans dotychczasowych wysiłków. Co ciekawe, dzieci często chętnie przyjmują porady i pomoc. Musisz być gotowy, by uczestniczyć w procesie, kiedy dzieci układają sobie samodzielnie życie.

Szósty etap – dynamika pokoleń (30 lat i więcej)
Dynamika pokoleń oznacza koncentrację na własnym wkładzie w życie następnego pokolenia. Zdajesz sobie z tego sprawę gdy jesteś już dziadkiem. Odkrywasz, że inaczej odnosiłeś się do swoich dzieci niż do wnucząt, ponieważ już nie spoczywa na tobie odpowiedzialność wychowania ani obciążenia materialne.

Autor: Andrzej
• piątek, 02 Styczeń, 2009

Dwóch wielkich, genialnych muzyków zabraknie w tym roku Esbjörna Svenssona i Hirama Bullocka.
Została muzyka (i to jaka) i wspomnienia szalonych koncertów w Bielsku.
Zostały mi płyty pełne MP3 i smak szaleństwa Hirama na scenie i poza nią, piękno i harmonia EST.
Szkoda – to był mój muzyczny świat 2007/2008, tak nagle zamknięty.
Z każdym z nich udało mi się zamienić kilka słów po koncertach – niesamowicie skromni ludzie z gigantyczny, talentem.

Esbjörn Svensson, 44; szwedzki pianista, kompozytor, założyciel i lider tria E.S.T., który odświeżył brzmienie współczesnego jazzu, wprowadzając elementy muzyki pop, klasyki i elektroniki; utonął podczas nurkowania w pobliżu Sztokholmu (14 czerwca)

www.jazzforum.com.pl/news.php?action=show&id=105

Hiram Bullock, 52; gitarzysta jazzowy i blues-rockowy, wokalista, sideman w zespołach takich liderów jak  David Sanborn, bracia Brecker, Marcus Miller, poszukiwany muzyk sesyjny, lider własnych zespołów, wielokrotnie występował w Polsce, głównie z zespołami gwiazd, które montował Krzysztof Zawadzki (25 lipca)

www.jazzforum.com.pl/news.php?action=show&id=138

Kategoria: Sztuka  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 02 Styczeń, 2009

To był dobry rok.
Nie działo się nic specjalnego, nie było tzw. ważnych wydarzeń.

Tak po prostu dzień po dniu był syty i dobry. Nie brakowało dni trudnych, ale żaden z nich nie zmusił mnie do narzekania nad swoim losem.
Kolejny rok bliżej brzegu, kolejny zachwyt nad Bożą Mądrością i Logiką w otaczającym świecie.
Odkrywanie cudu rozwoju małego Pawełka i wdzięczność za jego mały świat.
Myślałem że jestem zaimpregnowany na wzruszenia, ale miniony rok pozwolił mi wylać wiele łez których jako facet się nie wstydzę.
To był dobry rok, ale nie sobie go zawdzięczam. Czekam teraz na ten napoczęty, jubileuszowy- i wiem że dla Niego warto czekać cierpliwie nawet wtedy gdy jest bardzo ciężko, On daje siły i pokarm we właściwym czasie.

„Nawiedziłeś ziemię i nawodniłeś, ubogaciłeś ją obficie. Strumień Boży wodą jest wezbrany, zboże im przygotowałeś. Tak przygotowałeś ziemię:” Psalm 65/10

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz