Archiwum ◊ Październik, 2008 ◊

Autor: Andrzej
• poniedziałek, 27 Październik, 2008

Poruszamy sie z  Basią pomiedzy dwoma światami, światem naszych dorosłych dzieci i światem małego  Pawełka.

Każdy z tych światów ma inny klimat i urok. Jeden dojrzały, mądry, odkrywajacy rzeczywistośc w  sposób racjonalny – waważony.  Drugi- pełny spontan, radośc na kółkach i śmiech na okrągło, a w miedzyczasie zmiana pampersa.

Cieszy nas kiedy orbity tych światów w piątek wieczorem spotykają sie razem z wielkim hałasem, głupawą i szczęściem w oczach

Wtedy dywan zamienia się wielki plac zabaw, i sam nie wiem kto tu jest dojrzalszy, doroślejszy, starszy, mądrzejszy itd… To jest ” odjazd rodzinny”  taneczno dziki, z elementami wszyskich znanych folklorów.

A my z Basią siedzimy razem z  nimi i fotografujemy serduchem rozbrykane dzieci.

„Warto życ dla tych chwil” – jak mówi ojciec Joachim Badeni na widok pierogów z jagodami..

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 24 Październik, 2008

Zamykam kolejny rok złocistą klamką spadajacych liści,

nic piękniejszego wydarzyć sie już nie może w tym roku.

Kolorowe liście zmuszają do uśmiechu i zachwytu.

Taka normalna kolej rzeczy, pełna zapachów, kolorów i dźwięków.

Preludium zimowego przeczekania.

Znowu zachwycamy sie klonowymi listkami, znowu mamy pełne zeszyty wysuszonych liści.

A małe rączki znajdują coraz to nowe skarby i pokazują z  zachwytem swoje zdobycze.

Pamiątam już tyle jesieni ale ta jest szczególna: odkrywcza, spokojna, dojrzalsza.

I spacer zakochanych jest taki jak dawniej.

Basi.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 24 Październik, 2008

„Ileż to rzeczy można odkrywać w Chrystusie, który jest jakby ogromną kopalnią z mnogimi pokładami skarbów, gdzie choćby nie wiem jak się wgłębiało, nie znajdzie się kresu i końca. W każdym zaś zakątku tych Jego tajemnic można tu i tam napotkać nowe złoża nowych bogactw”.

św. Jan od Krzyża „Pieśń Duchowa”

Nazywał się Jan de Yepez. Urodził się niedaleko Avili w Hiszpanii w roku 1542. Gdy miał dwadzieścia lat, wstąpił do zakonu karmelitów. W roku 1566 otrzymał święcenia kapłańskie. Umiłował krzyż i cierpienie, którego wiele doznał w życiu, między innymi od swych współbraci zakonnych. Był bowiem głównym pomocnikiem św. Teresy z Avili w podjętej przez nią reformie zakonu i inicjatorem zreformowania męskiej gałęzi karmelitów. Jego propozycja napotkała silny opór części zakonników, którzy doprowadzili do osadzenia Jana od Krzyża w więzieniu, skąd uciekł po dziewięciu miesiącach.
Był wielkim mistykiem. Jego dzieła „Pieśń duchowa” i „Noce ciemności” są uznawane dziś za szczyty mistyki.

Dwa ostatnie lata to odkrywanie św. Jana od Krzyża. Jego drogi życiowej, nauki a przede wszystkim miłości do Jezusa. Prawdziwy DOKTOR..

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• wtorek, 21 Październik, 2008

Czasem trzeba przerwać zaklęty krąg i wyrwać sie ze schematów i  przyzwyczajeń, którymi nasiąkamy przez  swoje życie. To co tworzymy sami to coś zupełnie nowego, odrębnego niepowtarzalnego, i da Bóg – niezniszczalnego.

Nie musisz budowac swojej rodziny tak samo jak twoi rodzice, jesli widzisz że brakowało tak wielu ogniw. Nie musisz rozmawiać ze swoimi dziećmi tak jak rozmawiał z tobą ojciec, jeśli nie traktowała cię dobrze. Nie musisz się  bać podejmowania męskich decyzji, bo widziałeś lęk i nieobecność taty, kiedy działo się coś ważnego w  rodzinie.

Masz prawo budować  swoje życie czerpiąc z Dobrego źródła, pytajac najlepszego Ojca  patrząc na cel który  jest przed Tobą.

Pomyśl o swoich wnukach, prawnukach, może Ty przerwiesz ten krąg niemocy, zwątpienia we własne siły, brak wzorców i dasz mocny fundament przyszłym pokoleniom. Może to górnolotne, ale mam wrażenie że to jest czas dla odważnych ojców, którzy chcą by dobrymi doradcami i przyjaciółmi dla swoich dzieci.

Drogi Przyjacielu, modlę sie już teraz o Twoje wnuki, prawnuki bo mam taką wiarę w to, że podążasz jako tata  najlepszą drogą.

Niech Dobry Ojciec w  Niebie pomaga Tobie każdego dnia – AnLee.

Autor: Andrzej
• poniedziałek, 20 Październik, 2008

Spoglądam na świat Twoimi oczkami

i widzę niewidzialne.                          

Stokrotki, biedronki, chmurki –

wszystko takie małe i ciepłe.

Moje oczy widzą tak bardzo poważnie,

Twoją źrenicą – serducho.

Spogladam na świat Twoimi oczkami

i świat wygląda jak dawniej –

spokojny, cieplutki, wiosenno – dziecięcy

A Ty…… mrużysz oczy

i jak mały ryś cieszysz się życiem..