Autor: Andrzej
• piątek, 18 Maj, 2012

Dorosłość zobojętnia na przejawy prostego piękna  i spontanicznej radości. Potrafimy wiele sobie wytłumaczyć, zdefiniować, pokombinować i w  oparciu o te kryteria, jak przez filtr postrzegać rzeczywistość.

Lubimy zachwycać się cudzymi myślami, poglądami ,teoriami i staramy się nimi żyć – ale to takie DOROSŁE( bee)  i często nudne i niezrozumiałe.

Świat dziecka jest jak okienko przez które można zobaczyć w nowy sposób fragmenty naszego życia.

Nie można zobaczyć wiele przez dziurkę od klucza jeśli się do niej nie zbliżysz.

Spojrzenie dziecka na świat jest snopem światła o wyjątkowym spektrum, nie zafałszowanym, prawdziwym i pięknym . Ludzie dorośli spędzający dużo czasu z dziećmi i lubiący ich świat w sposób naturalny przejmują ten piękny sposób postrzegania życia.

Zapracowani ojcowie, ciężko zakręceni obowiązkami i troskami codziennymi– zaniedbując świat swoich dzieci tracą wielki skarb który jest w ich zasięgu.

Łagodność, dystans do „ spraw ważnych”, kolory, wyobraźnia, szczerość  to tylko kilka diamencików które można dostrzec  podczas zabawy i przyjaźni z dziećmi.

Trzeba być blisko żeby tego doświadczyć. Jest to trudne gdy  kontakt z dzieckiem ogranicza się do pocałunku w czoło na dobranoc.

Pięć ostatnich lat mojego  ojcowania dało mi wiele nowych wskazówek  i odpowiedzi na pytanie:

JAK ŻYĆ?

Czas spędzany z dzieckiem to nie tylko obowiązek Taty ale niesamowicie praktyczna FRAJDA!

Autor: Andrzej
• wtorek, 15 Maj, 2012

Moje jest serce jak tort

Z pięcioma świeczkami.

Chcę ich mieć jak najwięcej

płonących wdzięcznie!

Byle smakować

patrząc na Ciebie

śmiejącą się serdecznie!

 

                               Basi

 

Kategoria: Anlee  | Jeden komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 11 Maj, 2012

5 lat Nowej Małżeńskiej Przygody!

5 lat ze zmarszczkami w odpowiednim miejscu!

5 lat nowych obowiązków!

5 lat tłumaczenia świata na nowo!

5 lat szalonej Przyjaźni  naszych dzieci!

5 lat z nowymi siłami!

5 lat z nowym kompasem priorytetów!

5 lat szybkich, radosnych powrotów  po pracy!

5 lat nowych ludzi i serc dookoła!

5 lat międzypokoleniowej przyjaźni!

5 lat wariowania i głupawy na dywanie!

5 lat Łaski i życzliwości Stwórcy!

5 lat……..

 

Kochamy Cie Pawełku baaaaaardzo!

Autor: Andrzej
• piątek, 11 Maj, 2012

Przekroczyłem rzekę Zmartwień, niepostrzeżenie. Jakby Ktoś rozłożył most pontonowy i przeprowadził bezpiecznie na drugi brzeg. Myśli o starości pozostały na drugim brzegu,  bo tu gdzie jestem jest  nowe spojrzenie na  przemijanie.

Patrzę na ten mój brzeg i dziękuję za to co za mną, idę naprzód dziękując za to co przede mną.

Widzę Jego postać -zachęcająco świeżą mimo tylu lat. Czy to możliwe żeby ciągle ten sam płomień zapalał do Życia  i ożywiał   Sens i Cel ?

Na świerku w moim ogrodzie wielki gołąb grzywacz od dwóch lat rodzinnie spędza czas. Wytrwale, wiernie i blisko naszych okien. Może to przypadek, ale ten płochliwy z natury ptak  nigdy nie osiedlał się blisko człowieka.

To dla mnie taki kolejny znak w spełnienie tego co  teoretycznie jest niemożliwe.

„ Zaskoczyłeś mnie Panie, a ja dałem się zaskoczyć” jak mówił Prorok  w  Izraelu – a ja mu na to AMEN!.

Dziękuję Ci Boże za to że z Tobą jestem bezpieczny!

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• wtorek, 08 Maj, 2012

Słucham codziennie porannych wiadomości z radia samochodowego jadąc do pracy.  Ponad pół godziny wysłuchiwania aktualności, komentarzy, opinii.  Lubię słuchać  i podziwiam  słowo mówione pięknie,  którego jest coraz mniej w dostępnych mediach.

Ale przyszedł taki dzień kiedy dotarły do mnie inne PORANNE DOBRE WIADOMOŚCI – pełne słów pięknych, aktualnych, osobistych, praktycznych. Wiadomości dziwne – bo w formie rozmowy.

Poranna modlitwa sam na sam w samochodzie, wśród ścigających się aut – spokój cisza, wyłączony odbiornik samochodowy. Mogę słuchać, opowiadać o moich bliskich polecając ich Bogu, prosić o sprawy dla mnie ważne, podziwiać  piękne newsy budzącej się przyrody.

Wydzieram się więc  na cały głos, śpiewając, wołając, dziękując, prosząc.

A kiedy włączy się czerwone światło słucham, słucham… To działa!

P.S  DOBRE WIADOMOŚCI  ( GOOD NEWS) dostępne w każdym aucie. – Abonament wykupiony ok. 2000 lat temu

 

Kategoria: Anlee  | Jeden komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 04 Maj, 2012

Nie ma takiego sposobu żeby uciec od swojej przeszłości,  zapomnieć wymazać ją z pamięci. Dobrze jeśli  mamy tylko dobre wspomnienia, gorzej gdy dominują te złe w relacjach z ojcem. Nie da się również uciec przed wyzwaniami dorosłego życia choćby nie wiem jak „młoda duszę „ się miało.

Życie przynosi  posag w  postaci misji i celu, które mniej lub bardziej sobie uświadamiamy a z których przyjdzie nam się rozliczyć u jego kresu.

Mężczyźni swoje cele i misje lubią rozdrabniać i uatrakcyjniać, ale często ucieczka od poważnego podejścia do roli ojca bierze się  z niedobrych wspomnień i relacji ze swoim tatą.  Nie uleczone, nie przebaczone, nie rozliczone relację z przeszłości ze swoim ojcem zabierają motywację do ćwiczenia serca  w tej podstawowej roli i przygodzie mężczyzny.

Ale to dla twardych i upartych, bo łatwiej popłynąć w nurcie „ spokontaktów” ,pubów, miałkich rozmów i relacji niż zatrzymać się i chwycić kierownicę życia mocno, jadąc pewnie i bezpiecznie po drogach które wytoczył  Bóg.

Widziałem łzy ojców którzy odzyskiwali synów i córki, spotykam mężczyzn którzy  pragną gestu przyjaźni, akceptacji i miłości ze strony ojca, widziałem zranione kobiety skrzywdzone  przez swoich najbliższych.  To cień który przeszkadza w normalnym życiu częściej niż sobie wyobrażamy.

Wiem że to problem tylko części mężczyzn, wielu jednak nie obudziło się  do  prawdziwego ojcostwa bo nie widzi sensu takiej pracy nad sobą. Zapracowani, zmęczeni, niejednokrotnie samotni nie wiedzą gdzie szukać pomocy.

Ona ( pomoc) jest blisko .

Misja i przygoda OWOCNEGO OJCOSTWA jest do rozpoczęcia od zaraz!

Można rozpocząć od postanowień :

Chcę być lepszym Tatą dla swoich dzieci!

Chcę znaleźć ludzi i sposób żeby to realizować!

Chcę  prosić Boga o siły i mądrość!

HELP!!!

 

Autor: Andrzej
• środa, 25 Kwiecień, 2012

Droga do Przyjaźni między ojcem i dziećmi wiedzie przez różne krajobrazy, ale warto poznać wagę tej relacji żeby nad nią pracować. Nauczyliśmy się przyjaźnić w swoim dorosłym życiu, zapominając lub nie przykładając należytej uwagi do tego, że nasze dzieci przyjaźni uczą się od nas – rodziców.

Młody mężczyzna potrzebuje wzoru zdrowych, przyjacielskich relacji które obserwuje u swojego Taty i jego kompanów. Podobnie córki czują się bezpiecznie i chłoną wzorce prawidłowego zachowania innych mężczyzn, kiedy mają kontakt z Prawdziwymi Przyjaciółmi swojego Taty.

Także przyjaźni  z  Bogiem ( jest  możliwa :) ), takiej codziennej możemy uczyć  dzieci  przykładem i przywiązaniem do Jezusa, który przecież nazwała nas   Swoimi Przyjaciółmi .

Droga do Przyjaźni Prawdziwej wiedzie przez różne krajobrazy, ale to droga piękna i warta wysiłku. Zabierając w tę drogę nasze dzieci warto nauczyć je korzystać  z mapy Bożego Planu i kompasu wiary.

To tak naprawdę leży w interesie każdej zdrowej rodziny i małżeństwa, a przy okazji trzeba działać  by naprawiać to co „media” „nowoczesność” i wszelki „lans” próbuje zniszczyć i zdyskredytować.

To wyzwanie dla odważnych OJCÓW.

Go ahead!

Autor: Andrzej
• poniedziałek, 23 Kwiecień, 2012

www.klubtaty.pl

Autor: Andrzej
• wtorek, 17 Kwiecień, 2012

Tato- opowiedz mi o wieży Babel!

Na dobranoc opowiadam o ludziach którym pycha zaślepiła rozsądek i chcieli zbudować coś doskonałego i dorównać Bogu. Skończyło się pomieszaniem języków, mówiąc po ludzku – przestali się rozumieć.

Nie wiem dlaczego Pawełek lubi tę historię, może dla tych dźwięków które dla przykładu naśladuję na zakończenie tej historii, może dla nazwy wieży?

Dla mnie to przypomnienie sytuacji  i dzieł które zaczęły się dobrze, ale pycha, rywalizacja i przewrotność  spowodowały pomieszania języków i brak jedności,  a w konsekwencji upadek dzieła.

Jeśli motywacją naszych działań nie będzie przymnażanie chwały Bogu, a jedynie promowanie statutów, zasad, zobowiązań, czy np. abstynencji od alkoholu to  za jakiś czas pomieszane języki utrudnią porozumienie i  powtórzy się historia Titanica.

 

Kategoria: Anlee  | Jeden komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 13 Kwiecień, 2012

Spoglądam na winnicę

codziennie rano

I sycę się zapachem, zielenią, słodyczą.

Nie brakuje mi  sił

w drodze do obiecanej ziemi.

Jestem w środku życia,

Z ciepłem w sercu

Ze świeżym zapachem jagód

Z bukietem pełnym i dostojnym.

Z finiszem agrestu i limonki.

Poranek w winnicy

- uśmiech spoza

Libańskiego Cedru.

 

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• środa, 11 Kwiecień, 2012

Trudno poruszać się po  ścieżkach życia bez konkretnego celu i pomyślunku. Bezład i brak celu podobny ruchom Browna jest niekonstruktywny i niszczy  potencjał który mamy jako Istoty Myślące.

Zapytałem moich najbliższych  podczas rodzinnego wielkanocnego obiadu, jakie maja marzenia i kim chcieliby zostać gdyby w życiu mogli coś zmienić. I zobaczyłem pasję podczas mówienia o niespełnionych marzeniach  oraz  ich namiastki które realizują.

Wizja jest jak kompresor turbo w silniku wysokoprężnym, przyspiesza w drodze do realizacji marzeń.

Bil Hybels ( pisarz chrześcijański) sformułował swoja definicję wizji:

Wizja jest obrazem przyszłości który rozbudza pasję.

Czy można w dzisiejszych czasach robić coś pasją? Czy potrzebna jest wizja?

Jestem pewien że jest potrzebna, bo alternatywą jest destrukcyjne poczucie  niskiej wartości które niszczy serce.

Trzydzieści lat temu usłyszałem wypowiedziane z  pasja zdanie : że jest Ktoś, kto ma Plan dla mojego życia. Myślałem że to tylko dotyczy obszaru mojej religijności. Teraz wiem że ten plan i uczestnictwo  w nim daje wizje która pomaga w  małżeństwie, rodzinie, pracy i w tzw. „szarej codzienności”.

Uwielbiam ten stan serca kiedy rozmyślając i modląc się o jakaś sprawę czuje jak narasta we mnie przekonanie, że to na pewno jest to i balon pasji rozdyma moja wyobraźnię.

Warto marzyć, warto znać marzenia swoich bliskich bo to otwarta brama do Pięknego Ogrodu i poznawania siebie.

Moim marzeniem jest… ( moi bliscy wiedzą).

PS.Czy dzieliłeś się ze swoimi bliskimi swoimi marzeniami? Zachęcam, to może bardzo pomóc w zrozumieniu siebie!

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• wtorek, 10 Kwiecień, 2012

Dwa lata temu wylałem wiele łez, bo inaczej być nie mogło. Żal, rozpacz, smutek i zaskoczenie, że nagle może zmienić się tak wiele.

PO dwóch latach został niesmak i nieufność  do rządzących.

Pokłady współczucia nie pozwalają mi spokojnie myśleć o tym co przeżywają do dzisiaj rodziny ofiar.

Mam też swoją rocznicę, równie pamiętną i bolesną którą pamiętam bo miała miejsce tydzień po katastrofie. Taki nasz prywatny Smoleńsk. Żal, smutek, zaskoczenie i  cisza łez…

Dwa lata po pamiętnym kwietniu 2010 z tym samym smutkiem słucham relacji rodzin ofiar katastrofy lotniczej i podziwiam determinację w dochodzeniu swoich praw i szukaniu prawdy.

Ze zdziwieniem obserwuję krętactwa osób odpowiedzialnych za państwo i medialne dyskryminowanie myślących inaczej.

Moją „katastrofę” wyjaśnił i zamienił w nowa jakość najlepszy Ekspert, Ten od  Wydarzeń Wielkich i teoretycznie niemożliwych.

Pozostał tylko cień smutku, wyrozumiałość zastąpiła gniew. Dziękuję  Bogu że wzmocnił przyjaźnie prawdziwe, a jej falsyfikaty pomógł odsunąć od siebie.

Powstała z grobu Nadzieja i uwierzyłem że są wokół mojej rodziny ludzie, którzy danego słowa dotrzymują i są wierni- na przekór polityce i małostkowym interesom.

Kategoria: Anlee  | Jeden komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 06 Kwiecień, 2012

Przyjaźń ze swoimi dorosłymi dziećmi to jeden z  większych prezentów jaki otrzymaliśmy w życiu jako rodzice. Kiedy dzieci były malutkie nie sądziłem, że ich dorosłość będzie taka mądra, wrażliwa i mobilizująca do pracy nad sobą. Warto było czas ich dorastania potraktować jako czas szczególny, kosztem wielu wyrzeczeń  i cieszyć teraz się dorosłą przyjaźnią.

Dobry Bóg zachęcał nas rodziców do traktowania dzieci jako  cenne  dobro powierzone i uczył nas rodzicielstwa według zasad Ewangelii.

Przed nami  kolejne dobro powierzone , mały Pawełek- który za wzór stawia sobie starsze rodzeństwo i już jest nam rodzicom łatwiej. Jest w tym logika, ale żeby jej owoców doświadczyć, rodzicielstwo trzeba potraktować na serio bo to bardzo się opłaca i bardzo cieszy.

Chwile poświęcone dzieciom, modlitwa, skupiona na nich uwaga powracają po latach, wielokrotnie wynagradzając  wysiłek, dając poczucie sensu rodzicielstwa.

Dzięki Boże za to że możemy być Rodzicami tak wspaniałych dzieci!

 

Marysi i Jaśkowi

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• czwartek, 05 Kwiecień, 2012

Wyłączona muza  w samochodzie,

myśli na wierzchu,

cisza w sercu,

remanent jaźni.

Lubię czas Wielkiego Tygodnia, chociaż nie wszystko pojmuję. Krzyż, śmierć, cierpienie, Judasz – pytania mnożą się za każdą modlitwa.

Ale codzienne znaki Jego troski upewniają mnie o cudzie Zmartwychwstania.

Dziękuję Panie Jezu!

Amazing Grace!

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• poniedziałek, 02 Kwiecień, 2012

Myślenie i mówienie o śmierci we współczesnych czasach nie jest trendy. Ale jak tutaj w Wielkim Tygodniu nie mówić o śmierci, i  spoglądając na krzyż Jezusa nie myśleć o sprawach uniwersalnych i nieuchronnych.

A przecież lęk przed nią, to uczucie normalne i dziwnym byłoby gdyby nam nie towarzyszył w obliczu katastrof, zdarzeń komunikacyjnych czy codziennych tragicznych newsów  w telewizyjnych  wiadomościach.

Czy można o niej nie myśleć  i wyeliminować  jej oddech?

Śmierć i  Życie– przez wieki jak bliźnięta były ze sobą związane i towarzyszyły człowiekowi. Krok w krok blisko  siebie.

Czy to tylko niepraktyczna  teoria?

Jest śmierć która daje nadzieję! Nie pozbawia lęku przed cierpieniem, samotnością  i przejściem na drugą stronę. Daje rękojmię Prawdy Życiodajnej.

To Ona nadaje sens każdemu dniowi i zachętę do pracy nad sobą. No bo jeśli nadziei nie ma, to po co ten codzienny wysiłek?

Krzyż pozostanie symbolem śmierci okrutnej, ale też paszportem biometrycznym  z odciśniętą pieczęcią Jezusa, na spotkania z Nieuniknionym.

Wielki Tydzień jest naprawdę WIELKIM bo można myśleć o tym od czego uciec się nie uda i nikomu nie trzeba się tłumaczyć z zadumy, ciszy i szukania sensu życia.

Lubię ten czas – ale dopiero od 30 lat.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• środa, 28 Marzec, 2012

Trudno nie oprzeć się wrażeniu że po dwóch latach od katastrofy w Smoleńsku coraz więcej faktów które wychodzą na jaw, kompromituje obecną ekipę i media .  Prawdy dowiemy się dużo później, ale tym którzy wyciągali wnioski i  wskazywali winnych w dzień po KATASTROFIE zachęcam:

Myślenie nie boli a wrażliwość to piękna cecha charakteru, warto ją pielęgnować!

Radykalnym warto być w walce o swoje serce i nie bać się myśleć samodzielnie nawet kosztem niezrozumienia przez innych.

„Szybkie i nie swoje mądrości” po czasie stają  niesmaczne i niewygodne.

Trudno traktować dzisiaj poważnie słowa tych polityków  którzy nie mówili prawdy, albo ją zmienili na swój użytek przedstawiając dramat  w Smoleńsku tak by nie ucierpiał ich publiczny wizerunek.

Kłamczuszki chyba powinny odpocząć. Tylko jak im pomóc? No jak….?

Kategoria: Anlee  | 2 Komentarze
Autor: Andrzej
• wtorek, 27 Marzec, 2012

Nauczyłem już kilkoro dzieci jeździć samodzielnie na rowerku na dwóch kółkach.

Teraz z Pawełkiem ćwiczymy jazdę z kółeczkami dodatkowymi, ale zbliża się czas ich odkręcenia i trudna sztuka równowagi stanie się jego udziałem.

Na razie nieśmiało, z dużą fantazją próbuje przejeżdżać przez nierówności, bo wie że jest bezpieczny. Tatuś wie, że za jakiś czas będzie trudniej, ale też rozpocznie się przygoda na dwóch kołach z licznymi plastrami na kolankach.

Analogii do jazdy na rowerze w życiu dorosłym można by podać bardzo wiele. Brak samodzielności w myśleniu, lub nawet podjęcia próby samodzielnego myślenia i działania zdarza się bardzo często. Kształtują nasze myślenie media, opinie innych, lęk przed odrzuceniem, lenistwo. Nie rzadko dajemy się bezkrytycznie manipulować przez sterujących naszym życiem „autorytetami” i dajemy przyzwolenie na maczanie palców w naszym życiu w sposób nieuprawniony. Odkręcanie kółek rozpoczyna się najczęściej kiedy młodzi ludzie stają się mężem i żoną. To czas szczególny – świadomość że zaczyna się dorosłe, samodzielne życie.

Nie ma się czego bać, trzeba się odpępnić, brać życie w swoje ręce bo równowagę na rowerku życia daje Bóg, a przy NIM nawet drobne niepowodzenia wychodzą nam na dobre.

Smutne to jak dorośli ludzie znowu przykręcają sobie kółeczka, żeby czuć się bezpieczniej i nie wymagać więcej od siebie.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 23 Marzec, 2012

Minimalizm – nowy sposób na życie. Odkrycie wielu młodych, doświadczonych szybkim, zamożnym  życiem ludzi.

Najczęściej po karierze w korporacjach które wyssały soki, siły i wizje. Ale również wśród tych którzy włączyli rozsadek , widząc bezużyteczność kolejnego kupowanego gadżetu.

Pozostawić sobie tylko to, co tak naprawdę do życia jest potrzebne – w skrócie założenia tego ruchu.

Chyba to nie łatwe, bo nawyki zakupów, konsumpcji  i chciwy materializm pchają nas w przeciwną stronę.

Ale to też nie nowy trend. Refleksja  na temat tego, co tak naprawdę jest potrzebne do normalnego życia  jest czyś normalnym i oczywistym.  Brak chwil   zastanowienia   nad  sobą i swoimi potrzebami może skończyć się rozczarowaniem życiem.

W XVI wieku młoda dziewczyna zakochana  w Jezusie  zachęcała siebie i swoje siostry słowami:

Solo Dios Basta! ( Teresa z  Avila)

Trudne to ale i prawdziwe, bo ci którzy poszli ta drogą do rozczarowanych życiem nie należeli i do dzisiaj ich życie jest zachętą do posłuszeństwa Bogu i zarażania Radością.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• czwartek, 22 Marzec, 2012

Burza medialna spowodowana kłótniami o reformę emerytalną, zabrała resztki rozsądku tym którzy kierując państwem,  kompletnie nie biorą pod uwagę czynników pozamaterialnych dotyczących starości.

Brak wsparcia rodziny i  normalnego porządku małżeństwie  czyni ten cały cyrk koalicyjno medialny ustawą,  w która dali się wciągnąć nawet zdrowo i prorodzinnie kiedyś  myślący.

Relacje w małżeństwie i rodzinie, oparte na Bożym Prawie mogą pomóc przejść przez największe zawirowania społeczno polityczne, czego dowiodła nasza historia.

Przyszłość oglądana  z perspektywy interesownych polityków odciąga od myślenia o przyszłości w wymiarze duchowym.

Miłość, Wierność, Uczciwość małżeńska i poważne traktowanie swojej rodzicielskiej roli, to V filar „ustawy emerytalnej” – ustanowiony przed wiekami przez  DOBREGO PRAWNIKA!

Psalm 23 – to założenia do najlepszej reformy „emerytalnej”.

 

Autor: Andrzej
• czwartek, 22 Marzec, 2012

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• środa, 14 Marzec, 2012

Są w moim ogrodzie drzewa które rodzą piękne owoce, posadzone przez dziadka mojej żony.  Owocują pięknie, chociaż sadzącego już nie ma miedzy nami. Mogę tylko cieszyć się i dziękować mu, że sadząc drzewa  myślał o potomnych.

Sadzę i ja nowe drzewka myśląc o swoich wnukach które kiedyś  zbierając jabłka czy winogrona będą myślały o mnie.

Jeden sadzi, drugi dogląda, trzeci i następny cieszy się owocami. Taki ewangeliczny porządek.

Wiele spraw które udało się zapoczątkować  przed laty wśród młodych ludzi , po latach przynosi owoc w postaci dojrzałych mądrych decyzji, gotowości pomocy innym, kontynuacji rozpoczętych prac.

I nikt z nas przed laty, nie planował tych owoców które teraz zjadamy – a są dobre i dojrzałe. Przyjaźnie, wspólna praca, połączone życiorysy – to tylko skrawek toczących się historii rozpoczętych przed kilkunastu laty.

Teraz doglądają inni, ale kod D.N.A Ewangelii pozostał ten sam również wśród tych którzy pierwszych ogrodników nie pamiętają.

Niech Bóg błogosławi młodym ludziom w ogrodzie Harambee.

 

                Darkowi, Jędrkowi  i innym wspaniałym ogrodnikom.

 

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• środa, 14 Marzec, 2012

Nie pozwól Boże,  bym myśląc o Tobie

nie znalazł chociaż jednego powodu do wdzięczności.

Niech każdy poranek

pozostanie czasem zbierania Łaski

do kosza wdzięczności

za miniony dzień.

Daj mi duszę odkrywcy i poszukiwacza

i pozwól używać Darów

w które mnie wyposażyłeś

bym przydał się Tobie i nnym.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• poniedziałek, 12 Marzec, 2012

Nowa wiosna przed nami. Radość też nowa bo inna – wspólnego odkrywania świata ciąg dalszy.

I wydawać by się mogło że jest nudno i ciężko, ale jest inaczej – dokładnie odwrotnie.

Zastanawiamy się  często nad Bożym planem w którym  uczestniczymy jako rodzice.

Skąd ten pomysł  Panie Boże?

Genialny – to raz!

Zaskakujący – to dwa!

Odświeżający – to trzy!

Zaskoczeni Łaską, na całego!

 

Autor: Andrzej
• poniedziałek, 12 Marzec, 2012

Rozmowa  z Przyjacielem, z którym możesz rozmawiać swobodnie na każdy temat, milczeć kiedy potrzeba, odkryć swoje emocje nie czekając na pouczenia i pobożne rady – to wielka sprawa, szczególnie w dobie powierzchownych  kontaktów – najczęściej interesownych i bardzo szybkich.

Przez wiele lat  tematy  tabu, dotyczące niektórych osób, ich decyzji i  postępowania skutecznie zmieniły rozmowy na „ dzielenie się”- sztuczne, bez życia i perspektyw.

Ulga swobodnego mówienia o swoich emocjach, o innych i o tym co ważne – scementowało przyjaźnie funkcjonujące przez lata w  matrixie dziwnych zależności.

Potrzebowałem  spojrzenia z innej perspektywy  i odkrycia na nowo Przyjaźni Dojrzałej.

 

 

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• poniedziałek, 12 Marzec, 2012

Czy jest coś czego żałuję, co mógłbym zrobić lepiej?

Oczywiście TAK:

Gdybym mógł  powrócić do swojej młodości i coś zmienić, to  z pewnością poświęciłbym jeszcze więcej czasu swoim dzieciom!

To zachęta żeby teraz kiedy mam czasu więcej nie szczędzić go  Pawełkowi. Przyjdzie przecież  taki moment kiedy zajęty swoimi sprawami powie:

Tato, teraz nie mam teraz czasu!

Wykorzystuję więc jego dyspozycyjność  i  potrzebę bycia blisko mnie i cieszę się widząc swoje odbicie w tym co nasz mały Skarb robi i co myśli.

Nie zamieniłbym czasu na dywanie przy klockach, wspólnego grania w Dobble, Skaczące żabki i Packę na muchy – na” prawdziwą męską dojrzałość”,  bo wiem że robię to co powinienem a to przekonanie dla faceta po pięćdziesiątce to duża  sprawa .  Zaszczyty, tytuły i uznanie które przerabiałem, pozostawiam we wdzięcznej   pamięci, nie specjalnie za nimi tęsknię.

Dzisiaj zagramy po pracy i przedszkolu z Pawełkiem w Carcassons

Już się cieszę!

 

Autor: Andrzej
• piątek, 09 Marzec, 2012

Wyjątkowe  wyczyny:

Samotne przepłyniecie na kitesurfingu Morza Czerwonego.

Pod wiatr, samotnie przez Atlantyk na katamaranie

Korona Himalajów bez aparatów tlenowych.

Samotnie na bieguny świata.

Kilka dni wśród jadowitych węży.

Itd…

 

Księga Guinnessa pełna jest wyczynów sfrustrowanych, niedowartościowanych- najczęściej jednak – facetów.

Uznanie trwa chwile, śmieszność pozostaję bo nie da się tego „bohaterstwa” długo uzasadniać.  Następny pomysł będzie jeszcze bardziej szalony i niebezpieczny.

Jedynie bezmyślność, brak  męstwa w codziennym życiu, ucieczka od odpowiedzialności i katorga dla najbliższych . Nadęte Ego nie pozwala normalnie żyć.

Heroizm i odwaga  zaczyna się   codziennym wstawaniem  z łóżka po to, by dzień przeżyć  dobrze i pożytecznie.

Wyobrażam sobie codzienne życie „ rekordzistów”, czas spędzany z dziećmi, rozmowy z żoną, spotkania rodzinne –tam węszę problem.

Oglądam wywiady z  „bohaterami ekstremalnych dziwactw” bo lubię wiedzieć kto się przy tym reklamuje. Kolorowe banery i loga „ sponsorów” zachęcają mnie do zrezygnowania z ich usług i produktów.

A rodzinom „bohaterów” bardzo współczuję.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• poniedziałek, 05 Marzec, 2012

Przewodnik tatrzański to ważna figura. Doradzi, poprowadzi, pomoże. Takie mieli i mają zadanie do dzisiaj. Oglądając  w hotelu w Zakopanem stare grafiki i przedwojenne zdjęcia przewodników  tatrzańskich, uderzyła mnie ich normalność, ciepły uśmiech i skromne jak na ratownika i przewodnika wyposażenie . Normalni mężczyźni „ z ludu” tylko że  z wielkim doświadczeniem i mądrością.

Stare motto jednej  zakopiańskich szkół mówi:

„Tsa wiedzieć ka iść i kogo się tsymać „

Nie wiem czy jest możliwe, żeby nie kierując się zdaniem i radami innych, wszystko w życiu wykreować samemu i pozostać dla siebie przewodnikiem.   Być może tak, chociaż trudno mi w to uwierzyć.

Dobrze mieć przy sobie kogoś, kto może doradzić, wysłuchać, zawrócić ze złej drogi – bez uszczerbku na męskiej dumie i honorze.

W ostatni weekend w  Tatrach zginęło dwóch ludzi.

Zrezygnowali z rad przewodnika…

 

 

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• czwartek, 01 Marzec, 2012

Co to byłby za świat

gdybym Ciebie nie miał.

Może i dałbym sobie radę

ale wybrałbym Twoja planetę-

tą z karteczkami,

kwiatuszkami,

Piosenkami

i śmiechem

który nie pozwala słońcu zachodzić.

Lubię dojrzewać  patrząc jak rozkwitasz.

To dla mnie taki  powrót

na łąki  najpiękniejsze mojej młodości

która wciąż żyje

I odbija się w Tobie.

Ukochanej córeczce

Autor: Andrzej
• poniedziałek, 27 Luty, 2012

Nie zaskoczył mnie werdykt Akademii Filmowej. Film „Artysta” okazał się bezkonkurencyjny w kilku kategoriach.

Zaskakujący pomysł i zaskakujący oddźwięk publiczności na czarno biały, film przypominający produkcje przedwojennego kina niemego. W czasach kin 3D, odjechanych efektów komputerowych, gdzie rzeczywistość miesza się z fantazją takie ograniczenie środków wyrazu to wielka odwaga. Ale opłacalna jak pokazuje wczorajsza oskarowa noc.

Tęsknota za prostym przekazem zwyciężyła. Proste środki wyrazu pokonały świat kosmicznej techniki. Jestem pod wrażeniem, gdyż ten film bardzo mi się podobał i  poprzez treść i formę pozostał  w pamięci.

Tak bardzo próbujemy unowocześniać swoje życie i myślenie wymyślając fajerwerki i „techniki” poprawiające życie. Często to co jest dobre, sprawdzone i proste w  wyrazie,  zakurzone czeka na odkrycie.

Proste słowa, proste gesty, zaufanie i wdzięczność mogą pokazać nowy wymiar  naszego „życiowego kina”.

Potrzebna jest odwaga do podjęcia decyzji o życiu zgodnym z zasadami Ewangelii biorąc pod uwagę koszty i zyski. Najczęściej okazuje się jednak, że właśnie o takim sposobie życia marzymy i sprawdza się on w codziennym  życiu.

Scenariusz jest dostępny,  a Oskary za  dobre życie są o wiele bardziej wartościowe.

Polecam film „Artysta”.

Kategoria: Sztuka  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• czwartek, 23 Luty, 2012

Autor: Andrzej
• wtorek, 21 Luty, 2012

Prosta piosenka o miłości – mówi właśnie o niej, o MIŁOŚCI.

Słucham hitów lat 60-tych w których wiadomo kto kogo kocha i jak bardzo, albo dlaczego nienawidzi. Proste słowa chociaż po przetłumaczeniu kompletnie nie nadają się do śpiewania po polsku. My używamy języka podtekstowego, zakręconego i nie wprost.

I trudno się dziwić, że młodzi ludzie tak naprawdę nie wiedza czy się kochają czy tylko ”chodzą” ze sobą. Czy tzw.”dowody miłości” są jakimkolwiek dowodem, czy tylko ordynarny wykorzystaniem – i to jest na to dowód.

Potrzebują również zapewnienia czy i jak bardzo są kochani przez swoich rodziców,

Słowa którymi wyrażamy nasze uczucia mogą być proste i zrozumiałe, ale co najważniejsze s a  bardzo potrzebne, małżonkom, dzieciom, rodzicom, przyjaciołom.

Ten galimatias związany z brakiem prostoty wyrażania uczuć słowami  bardzo komplikuje życie i sprawia że jesteśmy nierozumiani i coraz bardziej samotni.

Zachęcam do słuchania prostych piosenek o miłości. Może to obciachowa zachęta, ale można się zdziwić kiedy bliskie osoby usłyszą z naszych ust  proste, zrozumiałe słowa i dowiedzą się o tym że są dla nas ważne.

Tylko nam Ludziom, dał Pan Bóg a możliwość wyrażania uczuć i emocji słowami .

W prostocie jest siła .

Kocham cie bardzo, jesteś dla mnie ważny/a, tęsknię, brakuje mi ciebie, smutno mi bez ciebie” – to tylko drobne przykłady słów lodołamaczy i ogrzewaczy serc.

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• poniedziałek, 13 Luty, 2012

Piękno i zachwyt nad nim stało się towarem luksusowym. Wśród codziennych spraw, używanych rzeczy dominują te bez duszy i piękna. Wszystko co ponadto jest „luksusem”

Jako jedyne stworzenia  mamy poczucie i potrzebę piękna  na co dzień. Można ją w sobie zdusić i nie okazywać, ale tą potrzebę weryfikuje każde mijane lustro w które spoglądamy odruchowo i ukradkiem.

Każde spojrzenie weń, to poszukiwanie piękna lub innej „ładności”.

Codzienność również może  być piękna, bo tak naprawdę tego potrzebujemy.

Stworzyciel dał nam wyjątkowy Dar -  dostrzeganie i tworzenia piękna.

Przecież  i ON zachwycił się Stworzeniem.

Dziękuję moim bliskim za to, że pomagają mi to piękno znajdować w łagodnie mijającym życiu. To wielki przywilej zachwycać się tym co kiedyś umykało i widzieć w tym cząstkę Bożej mądrość.

Piękno do wydobycia na zewnątrz mamy w sobie. Potrzeba czasem cierpliwości żeby to pokazać światu. Piękno jedyne w swoim rodzaju, nieszablonowe, niestandaryzowane – wyjątkowe.

Lubię patrzeć na „twardzieli” z puszkami piwa w  dłoni siedzących na plaży, spoglądających z  zachwytem na zachód słońca!

Wcale nie jesteśmy tacy szarzy, kolorek mamy w sobie. Ale działamy często w wersji Trial.

 

Aktywuj produkt.

KOD AKTYWACYJNY: Psalm 139/14

 

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 10 Luty, 2012

Bóg ma twarz

Łagodną, uśmiechniętą

Ma też matczyną cierpliwość

I delikatność.

Bóg ma za sobą

wiele bezsennych nocy

i nie jedną poranną krzątaninę w kuchni.

Bóg ma twarz

Mamy i Taty

- codziennie

i  bezgranicznie

zapatrzoną w Ciebie.

 

 

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 03 Luty, 2012

Poobijałem sobie nogę chodząc w ciemności po mojej sypialni nie chcąc obudzić moich najbliższych. Stary numer, kolanem  w łóżko, prawym barkiem  szafę. Wszystko przez ciemności i mróz na dworze. Na szczęście moich nie zbudziłem.
Aklamacja przed Ewangelię na dzisiaj:  Jezus… na życie rzucił światło, przez Ewangelię.
Poobijany bywam, i to często.  Ale wtedy kiedy nie idę w zaparte, że dam sobie sam radę, proszę o pomoc przyznając się do błędu czy niewiedzy, przychodzi ona z różnych stron.

I to dla mnie jest ten moment naciśnięcia włącznika światła: niemoc, lęk, słabość, wołanie.
Światło zawsze przychodziło w  odpowiednim momencie, bo to życie przecież ważne jest i Jezusowi oddane. A o swoje owieczki Pasterz troszczy się bardzo.
Na desce rozdzielczej  życia  warto napisać i pamiętać : WŁĄCZ ŚWIATŁA!
Taki przepis DROGOWY!

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 27 Styczeń, 2012

Piękna i Odważna
zaczarowałaś mój świat
na wiele lat.
Uśmiech rozwalił barykadę
w minutę.

Śmiejemy się do życia
już kolejną dekadę.
Ale Piękno i Odwaga
pozostały niezmienne
Coraz dojrzalsze, siostry Młodości.

I Muzą nadal jesteś każdego  poranka
natchnienia daleko szukać nie muszę.
Mam tylko wątpliwość czy Amor
w ten dzień styczniowy
nie zamienił łuku na kuszę.

Kategoria: Anlee  | 4 Komentarze
Autor: Andrzej
• piątek, 27 Styczeń, 2012

Są takie sentencje, myśli zasłyszane które pozwalają uporządkować życie,spojrzeć na nie  inaczej i dodać siły. Jedno z nich przeczytane w książce poświęconej wychowywaniu dzieci bardzo nam pomogło. Pokazało również prosta prawdę o wytrwałości.
„Humor i cierpliwość to dwa wielbłądy na których można przejść każdą pustynię”.
Nie znam autora tego zdania, ale jestem pod wrażeniem Prawdy i użyteczności tego zdania.
Zapisałem go sobie w swoim „myślowym notatniku”.
Dziękuję Bogu za humor , bo widzę jak bardzo pomaga w cierpliwie znosić to co trudne.

Kategoria: Anlee  | Jeden komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 20 Styczeń, 2012

Męskie przyjaźnie pomagają w życiu. Różnią się od kobiecych, bo tak być musi.

Inne temperamenty, emocje, problemy. Ten niewielki wycinek męskiego życia jest bardzo potrzebny w zrozumieniu swojej życiowe misji.

I nie jest to nic nowego.W  historii przyjaźnie, solidarność, waleczność mężczyzn była znakiem rozpoznawczym wielu epok.

Dziękuje Bogu za Mężczyzn, Przyjaciół których Bóg postawił na mojej drodze.

Za tych których modlitwa,otwartość, zaufanie i mądrość wielokrotnie pomogła mi przejść przez trudne chwile.
Plan dla Facetów się nie zmienił, jesteśmy nadal Bohaterami, Odkrywcami i Obrońcami (często w  wersji Trial). To nie przypadek że bywa w życiu  ciężko – to znak że trzeba wrócić do Prawdziwej Przyjaźni – solidarnej, mądrej i praktycznej, mając na uwadze również to, że wytyczamy szlak młodym, jakże często zagubionym młodym facetom.
Szukaj mężczyzn z którymi możesz rozmawiać, modlić się i rozmawiać – szczerze.

„ Walcz, Walcz, Wojowniku – zawsze trzymaj zło na celowniku…”  MRR

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 20 Styczeń, 2012

Drepczemy sobie rano, po skrzypiącym śniegu do przedszkola. Taki nasz codzienny rytuał. Paweł i ja, dwaj faceci z półwiekową różnica życia. Tyle ważnych spraw trzeba o siódmej rano obgadać. A to zaplanować czas po przedszkolu, podsumować wczorajsze granie w gry planszowe, zaplanować wakacje (oczywiście w Grecji) i tylko … ten jeden towarzyszący nam zawsze gest – mocny uścisk dłoni.
Na śliskim chodniku daje bezpieczeństwo, ciemną nocą pozwala zasnąć, kałuże nawet największą pozwala przeskoczyć.
Jak w wehikule czasu znalazłem się w dusznym kościele w Starym Bielsku .
Mając kilka lat i wychodząc z zatłoczonego kościoła, mocny uścisk   dłoni  taty dawał  poczucie bezpieczeństwa wśród śmierdzących naftaliną płaszczów dorosłych, których głów nawet nie mogłem dostrzec. I nie było ważne czy jest ciemno i po czyich butach depczę , ważne że trzymał mnie za rękę mój Tato i prowadził do wyjścia.
Idąc  z Pawełkiem do przedszkola uświadomiłem sobie jak ważna dla mnie była ta codzienna obecność ojca i mocny uścisk jego dłoni, który pamiętam do dzisiaj.
Małe kółko historii zatoczyło się po pięćdziesięciu latach. Wierzę w  to że nasze wnuki też  będą doświadczały i ceniły bliskość swojego Taty  i będą GO miały pod dostatkiem.

Autor: Andrzej
• piątek, 13 Styczeń, 2012

Pokusa bycia oryginalnym w swoich poglądach jest tym większa im bardziej potrzebujemy zdania się na pomoc i otwartość innych. Oryginalność tracimy już po narodzeniu bo wszyscy mamy tą sama fizjologię. Nowoczesne poglądy po analizie okazują się już wcześniej znane, a nasze sentencje wypowiadane i zapisywane tak mądrze nagle znajdują swoje źródła i autorów ku naszemu zdziwieniu gdzieś indziej. Pragnienie indywidualizmu może być śmieszne ale również niszczące nas samych i bliskich.

Czyż nasza mowa nie jest zbiorem mądrości zasłyszanych, przesiąkniętych, naśladowanych które w pewnym momencie staje się naszą „własnością„ a przecież są pożyczone. Czy warto silić się kosztem śmieszności na indywidualizm za wszelka cenę skoro można odpocząć ze świadomością tego, że jestem ważny dla innych – przede wszystkim dla Boga, bez względu na to jakie błyszczące poglądy lansuję.

W promowaniu swojej niezależności, często słychać krzyk : przytul mnie!.

Jesteś mądry, jesteś ważny, jesteś wrażliwy – nie ma co kolekcjonować orderów z Oryginalności.

 

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz
Autor: Andrzej
• piątek, 13 Styczeń, 2012

Świat poukładał się łagodnie

Z czterech jego stron  pozostały dwie

- Dobro i Nadzieja

Północ niepewności skryła się za Wieczność.

I gwiazda południa nie chce świecić jaśniej.

Mój świat wewnętrzny

tak sam od siebie,

poszedł po rozum do Głowy

-do Ewangelii

Pytających o Drogę.

 

Kategoria: Anlee  | Zostaw komentarz